@dawidek98
Wiedźmin na sterydach. A co do samego filmu – może być. Dolph Lundgren zagrał na swoim poziomie, bo to nie jest zbyt dobry aktor według mnie. Złota era kaset VHS i wypożyczalni filmów, w których widniał między innymi ten oto tytuł.
Film strasznie nachalny i przewidywalny, doszedłem jednak do wniosku że James Dean wcale nie był wielkim aktorem. Olbrzym bardziej do mnie przemówił. Nie przyszedł na premierę, bo miał problem z ciągle tymi samymi rolami buntowników.
Wspaniałe kino! Kapitalna kontynuacja dzieła Scotta, ale w jakże odmiennej konwencji. Co tu dużo pisać – świetny film. Zawsze oglądam wersję rozszerzoną, bo ona wyciska jak najwięcej miąższu z tej smakowitości horroru science-fiction. Niejedno współczesne badziewie może mu próbować dorosnąć do pięt, ale i tak mu się to wcale nie uda. Chylę czoła, panowie Ridley Scott i James Cameron.
@Chemas Dla mnie nawet dzisiaj robi spore wrażenie.
Wszyscy się zachwycają Sylvestrem Stallone (ja także, żeby nie było), ale dodatkowo muszę nadmienić, że muzyka Jerry’ego Goldsmitha jest wprost idealna do tego obrazu.
Ciężko było coś wycisnąć z tak wyeksploatowanego tematu. Jednakże, jako fan całej serii daję z czystym sumieniem 7/10.
To jest właśnie to, czego oczekuję od kinematografii. Pełnego ukazania realizmu, wulgaryzmów w dialogach i samych wrażeń ukazanych w czerni i bieli. Mathieu Kassovitz udowodnił tym filmem, że ma talent reżyserski. A Vincent Cassel – chyba najlepsza jego rola w swoim dorobku. Przesłanie tego filmu jest jasne i czytelne: nie wszystko Ci wolno robić, bo jeszcze możesz się narazić społeczeństwu i zostać wsadzonym do przysłowiowej paki. Za dużo muzyki w tym filmie nie było, co jest ogromnym plusem, bo pozwoliło mi się w pełni skupić na patologii paryskiego przedmieścia. Ten film powinno się pokazywać na lekcjach wychowania do życia w rodzinie czy wiedzy o społeczeństwie, by nauczyć się jak szanować starszych ludzi, być z nimi zaprzyjaźnionym i jak odnosić się z szacunkiem do starszych – bo wiecznie młody i żyjący wcale nie będziesz. Także radzę używać mózgu wszystkim ludziom. Ech, rozmarzyłem się trochę! Daję temu filmowi zasłużone 8/10, bo przykuł mnie do fotela tak, jak mało który współczesny film.
@Chemas Wszystkie filmy Stanley Kubrick miał zaczepiste.
Rewelacyjny film, który natychmiast mnie porwał. Muzyka klasyczna dopełniła swego i dała światu najlepsze, co stworzył kiedykolwiek sam Walt Disney. Że też najpóźniej musiałem odkryć najbardziej zaczepiste dzieło wytwórni wyżej wymienionego przeze mnie artysty. Myszka Miki pojawiła się tylko w jednej historii, ale i tak wypadła wyśmienicie. No i samo wyobrażenie sobie diabła i jego demonów. Bo demony w każdym człowieku (bez wyjątku) tkwią. Wspaniale też wypadł dyrygent Leopold Stokowski – że też mało ludzi, których znam obejrzało ten monument światowej kinematografii. Założę się, że gdyby nawet obejrzeli to widowisko, to i tak by mówili, że twórcy "byli na haju", lub "Parodia. Kto to w ogóle nakręcił?". A genialne było ukazanie historii Ziemi, jej początków, potem pojawienia się życia w oceanach, płazów, ssaków, dinozaurów a na końcu (już niepokazanych) samych ludzi. Według mnie "Król Lew" nie dorasta Fantazji do pięt. Obejrzałem nawet "Fantazję 2000" ale i tak nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak właśnie oryginał z 1940 roku (na plus w nowszej wersji zaliczam pokazanie "Ucznia czarnoksiężnika" z oryginału i muzykę klasyczną).
Specyficzny film. Z każdą kolejną minutą wciąga.
Proszę czekać…