@dragoon1984
Myślę, że właśnie prawdziwy Walt się w grobie przewraca. Coś się tam w główkach im poprzestawiało – odpieprzyło od poczucia monopolistycznego smaku – najlepiej niech kupią wszystkie wytwórnie i franczyzy filmowe świata, to się na pewno z wszystkim wyrobią jeszcze bardziej.
No kurde – jest źle – i jeszcze ta muzyka :/ Carrey to już tutaj jest parodią parodii samego siebie :/
Jak dla mnie wystarczyłoby: "Gwiezdne Wojny: Skywalker".
W dobie dzisiejszych tłumaczeń tytułów, pominięcie po prostu jednego słowa nie bolałoby tak, jak jego kulawe przetłumaczenie lub nadanie innego zupełnie znaczenia.
Pomijając już fakt, że tytuł, już w samej "macierzy", wymyślono drętwy.