gigus25

gigus25

@gigus25
Płeć
Kobieta
Punkty
0 za dodawanie
Poprawność dodawania
Z ostatnich 30 dni: brak danych
Z ostatniego roku: brak danych
Dołączył
maj 2011 ( ostatnia wizyta)

Listy

Ulubione

Ulubione

Obejrzane

Obejrzane

Do obejrzenia

Do obejrzenia

Nie interesuje

Nie interesuje

Ulubione

Ulubione

Aktywność

zobacz więcej

Film produkcji USA nakręcony już raczej po 2000 roku, widziałam kiedyś w TVN. Do domu chłopaka włamali się jacyś ludzie i zabili mu rodziców. On sam wtedy chyba pływał w basenie, ale udało mu się uciec albo gdzieś się schował. Policja zmieniła jego tożsamość i wysłała do jakiejś prywatnej szkoły. Ci mordercy odnaleźli go i próbowali zabić. Jeśli dobrze pamiętam to umieścili w tej szkole swojego człowieka, który im pomagał.

Szukam filmu niemieckiego, na pewno widziałam go lata temu w RTL7. Młoda kobieta jechała samochodem na ślub kogoś z rodziny (albo coś podobnego) i chyba zajechała drogę jakiemuś facetowi, a on ją prześladował i jechał za nią do samego kościoła. Była scena w kościele kiedy oboje do niego weszli. Pamiętam tylko tyle.

I wydaje mi się, że ktoś szukał w necie tego samego filmu:
chciałabym znaleźć film – kobieta jedzie na ślub siostry i zostawia torebkę w barze. na kolejnym postoju jakiś facet jej ją oddaje. po jakimś czasie kobieta orientuje się, że ten facet ją śledzi i zaczyna przed nim uciekać. film leciał w telewizji polskiej kilka lat temu – około 2005 roku. nie jest bardzo stary – facet który gonił kobietę ma laptopa z internetem w samochodzie. filmu nie ma na filmwebie. jeżeli ktoś go widział i się orientuje, to będę wdzięczna za odpowiedź.
pozdrawiam!

Czyli nikt nikomu drogi nie zajechał, wycofuję się z tego. Reszta opisu raczej pasuje. Zna ktoś tytuł?

Szukam filmu niemieckiego, na pewno widziałam go lata temu w RTL7. Młoda kobieta jechała samochodem na ślub kogoś z rodziny (albo coś podobnego) i chyba zajechała drogę jakiemuś facetowi, a on ją prześladował i jechał za nią do samego kościoła. Była scena w kościele kiedy oboje do niego weszli. Pamiętam tylko tyle.