Darco W.

@i_darek1x

Aktywność

Wyobraź sobie (2009)

Może być ! – Eddie Murphy jest w formie ,a to sprawia że film jest lekki ,łatwy i przyjemny .
Film dla całej rodziny !

Pandorum (2009)

Kiepski ! – Totalna porażka !Większość filmu dzieje się w ciemności …
Fabuła i cała reszta jest kiczowata ,liczyłem na coś bardziej interesującego ?Przeliczyłem się !
Szkoda czasu na to coś …

Offspring (2009)

Beznadziejny ! – Ani straszny ,ani śmieszny a jedynie beznadziejny…
Nisko budzetowy film o leśnych ludkach coś a la hipisi i Neandertalczyk w jednym…
Którzy lubią ludzkie mięso …
Można darować sobie oglądanie !

Kobieta w Berlinie (2008)

Średni ! – Liczyłem na coś bardziej interesującego ?
"Kobieta w Berlinie" nie wzbudza emocji…
To niewesoły, ale realistyczny obraz naszego świata.

"A Woman in Berlin" ("Anonyma – Eine Frau in Berlin") to wyreżyserowana przez Maksa Färberböcka niemiecko-polska koprodukcja, która wywołała przed miesiącem za naszą zachodnią granicą dyskusję podobną do tych, które miały miejsce po premierze "Upadku" czy "Adolf H. – Ja wam pokażę!". Film opowiada o gwałtach radzieckich żołnierzy na mieszkankach zdobytego właśnie Berlina. Powstał na podstawie dziennika "Eine Frau in Berlin" wydanego w połowie lat 50. pod nazwiskiem Anonyma. Kolejne wydanie ukazało się w 2003 r. W obu wypadkach powstałe między kwietniem a czerwcem 1945 r. zapiski wywoływały gorącą dyskusję, której granice wyznaczają zdania "my także byliśmy ofiarami wojny" a "to przecież my wywołaliśmy tę wojnę.

Autorką pamiętników, kryjącą się za zasłoną anonimowości, okazała się znana dziennikarka Marta Hillers (1921-2001). W jej rolę wcieliła się Nina Hoss. Główna bohaterka jest młoda, atrakcyjna – i wycieńczona wojną. Tak jak jej sąsiedzi z kamienicy, z którymi chroni się w piwnicy przed armią "zwierząt", jak nazywają euroazjatycką mieszankę obdartych, śmierdzących i upojonych zwycięstwem żołnierzy radzieckich. Ma jednak nad znajomymi przewagę: zna rosyjski i ma w sobie niezachwianą wiarę w przetrwanie trudnego czasu. Nie mogąc znieść kolejnych upokorzeń i ciągłego zagrożenia, postanawia: nikt nie dotknie mnie, jeśli ja nie będę tego chciała; mogę nawet nazwać się dziwką, ale muszę przeżyć za wszelką cenę. Szuka więc najwyższego stopniem rosyjskiego dowódcy, z którym mogłaby zbudować trwalszą relację. Protektora, który uwolni ją od gwałtów ze strony sołdatów, zyskuje w osobie majora Andrieja (Jewgienij Sidichin). Nie jest łatwo. Przy pierwszej próbie wojskowy kpi: – Te parę minut, a potem co? Ale dziewczyna go intryguje. Między Anonymą a wierzącym w Stalina dowódcą, którego żonę powiesili podczas wojny Niemcy, rodzi się "niechcący" – miał to być przecież romans w konkretnym celu – prawdziwe uczucie. Prowadzenie dziennika wydaje się sposobem poszukiwania samousprawiedliwienia; bohaterka opisuje swoje postępowanie, zwracając się do męża, który przepadł gdzieś na froncie, i wraca do domu właśnie wtedy, kiedy Andriej zostaje przeniesiony z Berlina (prawdopodobnie to kara za pomoc Anonymie i mieszkańcom jej kamienicy). Po lekturze dzienników Gerdowi (August Diehl, którego widzieliśmy na festiwalu w "Lekcjach pana Kuki") nie będzie łatwo patrzeć na żonę. Czy potrafią jeszcze żyć wspólnie?

Operator Benedict Neuenfels zachował żywe kolory, a do najciekawszych wizualnie należą liczne sceny kręcone w ciemnych podziemiach, które radzieccy żołnierze oświetlają latarką w poszukiwaniu kobiet. – Starałem się, by w scenach gwałtów zachować godność kobiet – powiedział operator i trzeba przyznać, że ta trudna sztuka mu się udała.

W dbałości o scenografię, kostiumy i tysiące detali czuje się teatralne doświadczenie Maksa Färberböcka. Teatralność filmu objawia się choćby w fakcie, że cała akcja rozgrywa się w obrębie jednej ulicy, przy której stoją rzędami poszarpane kamienice. Berlin z 1945 r. udawała Legnica, część zdjęć powstała także we Wrocławiu. Podobno do dziś polscy członkowie ekipy opowiadają, jak statyści musieli przez dwa tygodnie uczyć się śpiewu, by zaśpiewać czysto hymn radziecki. I o tym, jak reżyser osobiście wybierał materiał na sukienkę głównej bohaterki (znalazł w Londynie) i krowę; dolnośląskie nie przypadły mu do gustu i musiano za grube pieniądze sprowadzać zwierzę spod Warszawy. Tylko po to, by krowa pojawiła się na ekranie na kilka sekund.

Niestety, jeśli możemy się czymś w tym filmie zachwycać, to chyba tylko pieczołowitością, "dobrą robotą" reżysera. Bo "Kobieta w Berlinie" przechodzi obok widza. Nie porywa, nie przeraża, nie pochłania, jak kilka innych wojennych obrazów, które widzieliśmy na Plus Camerimage 2008. Nic dziwnego, że krytycy niemieccy chwalą reżysera za podniesienie trudnego problemu, jednocześnie besztając za ocieranie się o kicz.

Mimo widocznych starań, nie udało się uczynić z głównych bohaterów postaci wielowymiarowych. Główni bohaterowie tragedii budzą chłodną sympatię, ale widz im nie współczuje i nie zadaje sobie pytań o ciemne strony obranych przez nich strategii.

Być może w znacznie dłuższej wersji telewizyjnej uda się twórcom zbudować bogatsze postaci i takie wątpliwości wzbudzić. Sygnały, że tak może się stać, mieliśmy już na dużym ekranie, ale pod postacią paru drobnych fabularnych niekonsekwencji wynikających z nadmiaru materiału i treści do przekazania.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Chiko (2008)

Może być ! – Dobrze zrobiony film …
"Chłoptaś" pnie się po szczeblach kariery gangstera …
Ale do czasu…

Berlin Calling (2008)

Dostateczny ! – Nic tylko zostać DJ ,życie na pełnym luzie …
A recepta jest prosta jak drut ! Komputer ….
A tak po za tym nawet jest trochę fajnej muzyki…

Zabójcze ciało (2009)

Dostateczny ! – Liczyłem na coś bardziej interesującego ?
Niestety film taki sobie …
Głodna Jennifer pożywia się napalonymi chłopakami… i na dodatek nie ma dość .
Dzięki nim trzyma się nieźle !

Podaj mi dłoń (2008)

Kiepski ! – Nuda,nuda i jeszcze raz nuda…
Można sobie darować oglądanie…

Za jakie grzechy (2009)

Może być ! – Nie jest to żadna rewelacja ,ot taki sobie przeciętny film …
Można zobaczyć nie zaszkodzi !

Szkoła zgorszenia (2008)

Kiepski ! – Mischa Barton to jedyny plus ! Ale i ona nie jest w stanie uratować tego filmu …
Ogólnie jest nudny…
Można sobie darować !

Proszę czekać…