@Jankes
9/10 – Cóż tutaj napisać, naprawdę świetny film pod każdym względem, ale pewnie każdy już widział, a jeśli nie to jak najszybciej do oglądania proszę :) Polecam każdemu.
Zgadzam się z przedmówcą w 100%, tęż zastanawiałem się po co taką kiche robić i dziwię się bardzo, że Travolta zgodził się tutaj zagrać. NIE polecam!
Dodałem bez Wyróżnienie, bo nie jestem pewien, czy to nie ma być jako Jussi Specjalny. To ostanie jest dodane jako Dyplom Zasługi i tam są kategorie.
7/10 – Dopiero wczoraj go widziałem i muszę przyznać, że jest to naprawdę fajny film i do tego, nie widziałem jeszcze chyba filmu w którym zagrało trzech aktorów. Niezłe zwroty akcji i fajny finał, polecam kto nie widział.
No właśnie o to chodzi, że ja też nie lubię Tarantino :) Mam kumpla co się zachwyca Pulp Fiction i ja niestety tez już widziałem ten film parę razy, bo zostałem zmuszony i już nie mogę na niego patrzeć, ale to oczywiście rzecz indywidualna :) Dlatego on się zachwyca a ja umieram z nudów.
4/10 – Niestety ten typ humoru nie przemawia do mnie w żaden sposób. Już drugi raz raczej się nie skusze na to dzieło :), ale rozumiem, że może się podobać.
6/10 – Niezła, spokojna komedyjka, jak ktoś lubi styl humoru Fran Drescher to jak najbardziej do zobaczenia, szczególnie w towarzystwie dzieci :).
Wiesz, z takimi filmami to jest trochę tak, że ocenia się jej w danym momencie i na tamte czasy to było naprawdę coś fajnego, jednak jak ktoś zobaczy to teraz, to nic dziwnego, że nie pieje z zachwytu :) Na Gwiezdnych Wojnach w tamtych czasach to byłem na każdym z odcinków może po 20 razy, ale jak je zobaczyłem niedawno, no to cóż ….. więc często ocena jest z tamtych "fajnych czasów".
I jeszcze co do tych krwawych i kaskaderskich scen, to znam wiele filmów które ich nie mają, a mi osobiście podobały się o niebo lepiej, więc akurat to słaby argument ale to tylko moja subiektywna opinia :)
Rękawica może i została podjęta, jednak w nijaki sposób nadal nie przekonuje mnie tego rodzaju kino. Nie twierdzę oczywiście, że jest to jakiś badziew, jednak dla mnie poza rolami dwóch lekko niedorozwiniętych przestępców, nic w tym filmie nie było warte uwagi.
Czym dłużej trwał to odnosiłem coraz większe wrażenie, że brakuje w nim podstawowego gatunku, a mianowicie komedii, bo czym dalej w las, to okazywała się, że albo tam są same półgłówki albo nieudacznicy życiowi.
Z tym filmem jest tak trochę jak z malarstwem, jeden zapłaci miliony dolarów za słynne dzieło Piccasa i będzie się przy tym onanizował do końca życia z zachwytu, drugi zapłaci i powie to wszystkim snobistycznym znajomym, że ma, ale w piwnicy i nic go to nie interesuje, nie zna się na tym ale ma, a trzeci – jak ja – bezduszny szary człowiek, nie dał by za to nawet 30PLN, bo wolałbym to lepiej z kolegami na colę przepuścić, dlatego ile ludzi tyle opinii i pewnie dobrze.
Proszę czekać…