+1 za Emily Mortimer w czerwonej sukni
Całkiem dobry pomysł na fabułę, ale realizacja mocno trzeszczy. RoboCop w tej części ma zdecydowanie więcej szczęścia, niż rozumu. Plus za dr Lazarus.
Klimat, wysmakowane czarno-białe kadry i subtelna wampiryczna opowieść. Tylko zwieńczenie mało satysfakcjonujące.
Zmora straszliwa się ukazuje przy tempie spowolnionym,
to pająk-gigant hojnym dupskiem obdarzony…
Między "Zetką", a klasą B – nieco zyskuje dzięki humorystycznemu podejściu
Brakowało mi ścisłej współpracy rodem z "czwórki", ale Tom Cruise, Simon Pegg i dobrze rozplanowany Syndykat zapewniają kolejną udaną część serii.
Dobry, pomysłowy sensacyjniak wykorzystujący cyberpunkowe motywy i rwaną narrację rodem z "Memento". Na słabe aktorstwo i dość nieporadne walki przymykam oko.
Było więcej gierkowych cameo, niż podejrzewałem. Trochę czerstwych żartów też było, ale pomysł i tak się broni.
"Igrzyska śmierci" w wersji nieprzekombinowanej – dobre jako sensacyjniak i komentarz na nowoczesne media.
Trochę jakby "6-ty dzień" na poważnie i bez Arnolda.
Dość sporo kiepskich żartów, ale i tak jest przystępniej niż w "To już jest koniec".
Proszę czekać…