Aktywność

Trochę jakby "6-ty dzień" na poważnie i bez Arnolda.

Dość sporo kiepskich żartów, ale i tak jest przystępniej niż w "To już jest koniec".

Przyjemny, przewidywalny, przerysowany ciepło-letni film. Plus za Murphy

Atkinson w szczytowej formie, Laurie świetny w roli głupka z wielkim ego, a Robinson ujmująco stoicki przy wygłaszaniu najdurniejszych kwestii.

Egzekutor (1996)

Sprawnie nakręcony, dobrze zagrany, efektowny akcyjniak. Po niemal 20 latach od premiery wydaje mi się lepszy niż dawniej.

pierwszoligowy kicz – szybki, pozbawiony patosu, wystawny i głupawy. Dziś już takich nie robią…

Zwiastuny lepsze, ale sporo pomysłów i tak rozbraja. Szkoda tylko, że połączono je bez polotu. // Następny seans z Knapikiem.

Ragnarok (2013)

Całkiem dobry, acz mocno wtórny monster-movie. Animacja potwora bardzo dobra, dobrze nakręcone sceny, tylko tempo nie to.

Automata (2014/I)

Początek bardzo dobry, zapowiada lepszą wariację na temat praw robotyki Asimova niż "Ja, robot", ale akcja na pustyni i plan inteligentnych pisane na kolanie.

Ciekawa i widowiskowa wizja biblijnej przypowieści z tradycyjnie okrutnie surowym bogiem i wypaczającą psychikę ślepą wiarą.