Z rozmachem i całkiem dobrymi scenami walk. Nicolas Cage w wersji wschodni mistrz na odwyku ciekawy, ale Hayden jako banita o wiele lepszy niż w SW.
Dobry pomysł na komediowe zawiązanie akcji, jednak w drugiej połowie traci impet.
obejrzanych sezonów – 1 // Nie tylko najlepsza rola Blacka, ale przede wszystkim świetny duet Tim Robbins i Maribeth Monroe oraz sporo pomysłowych twistów.
Aktorstwo i dialogi drętwe jak to u Shyamalana, ale to nawet przyjemne widowisko z potencjałem na kolejne części. // Serialu nie oglądałem.
Intrygujący pomysł, ale średnie wykonanie. Ataki sił niewidzialnych wykonano bardzo dobrze, ale gdy przychodzi je zobrazować w ruch idzie słabe CGI.
Początek na podbudowanie klimatu taki sobie, ale gdy laleczka dochodzi do głosu jest już lepiej.
Zawsze najbardziej w serialu lubiłem poprzedzające czołówkę streszczenie poprzednich odcinków czytane przez Fronczewskiego. // zestarzał się
trochę na wyrost, ale wierzę Rufusowi.
Abstrakcyjne filozoficzne rozważania są całkiem ciekawe, jednak obrazująca rozmowę animacja nieco razi nadmierną prostotą.
obejrzanych sezonów – 1 // Fatalistyczny, pogmatwany serial pełen igrania z paradoksami czasowymi. Na koniec pierwszego sezonu niewiele się wyjaśnia.
Proszę czekać…