Charyzmatyczny Cruise/Reacher i ciekawe śledztwo. Spodziewałem się więcej akcji, ale fabuła i tak wciąga.
irytująca konwencja na reality-show, czyli zbędne kłótnie i kilka gorszych żartów w cenie
dobry klimat, rozkręca się bardzo powoli, dobry Hawke i dobra muzyka na zakończenie filmu. Fajny chwyt na koniec, ale przeważają stare schematy.
Dwie ładne dziewczyny i cała noc miziania, odsłaniania kolejnych masek i prób przekonania się, że noc może trwać wiecznie. Estetyczny, zmysłowy, miękki
Paradoksalnie bardziej brutalny od trylogii Nolana. Ciekawa, dosyć dojrzała fabuła, ale też nie genialna i z infantylną genezą kolejnego Robina.
Stallone wcale nie jest taki zły – gra jak powinien. Zawodzą scenariusz, dialogi, reżyseria, obrany styl, kiepska grafika i dość idiotyczny finał.
Zaczynasz myśląc "to tym nas zaskoczą na końcu", potem przez pół seansu się w tym utwierdzasz, a potem się okazuje że to dopiero początek. Wciąż tylko slasher..
nihil novi, psychopata zwierzający się ofierze ze swoich pobudek. Dobra atmosfera i dobra animacja robota.
Dobry pomysł, niezła fabuła, ale dość średnia realizacja wymuszona niewielkim budżetem. Efekty i scenariusz lepsze niż u Asylum/SyFy.
Przegięte chyba bardziej niż cz.1, czyli na plus. Podobnie Ice Cube bardziej pasuje do luźnego filmu, niż Vin Diesel. Wolę dwójkę.
Proszę czekać…