Aktywność

Jack Reacher: Jednym strzałem (2012)

Charyzmatyczny Cruise/Reacher i ciekawe śledztwo. Spodziewałem się więcej akcji, ale fabuła i tak wciąga.

Confetti (2006)

irytująca konwencja na reality-show, czyli zbędne kłótnie i kilka gorszych żartów w cenie

Sinister (2012/I)

dobry klimat, rozkręca się bardzo powoli, dobry Hawke i dobra muzyka na zakończenie filmu. Fajny chwyt na koniec, ale przeważają stare schematy.

Noc w Rzymie (2010)

Dwie ładne dziewczyny i cała noc miziania, odsłaniania kolejnych masek i prób przekonania się, że noc może trwać wiecznie. Estetyczny, zmysłowy, miękki

Batman DCU: Mroczny rycerz powrót, część 1 (2012)

Paradoksalnie bardziej brutalny od trylogii Nolana. Ciekawa, dosyć dojrzała fabuła, ale też nie genialna i z infantylną genezą kolejnego Robina.

Mali agenci 3D: Trójwymiarowy odjazd (2003)

Stallone wcale nie jest taki zły – gra jak powinien. Zawodzą scenariusz, dialogi, reżyseria, obrany styl, kiepska grafika i dość idiotyczny finał.

Po imprezie (2013/II)

Zaczynasz myśląc "to tym nas zaskoczą na końcu", potem przez pół seansu się w tym utwierdzasz, a potem się okazuje że to dopiero początek. Wciąż tylko slasher..

Abe (2013)

nihil novi, psychopata zwierzający się ofierze ze swoich pobudek. Dobra atmosfera i dobra animacja robota.

W sieci terroru (2009)

Dobry pomysł, niezła fabuła, ale dość średnia realizacja wymuszona niewielkim budżetem. Efekty i scenariusz lepsze niż u Asylum/SyFy.

xXx 2: Następny poziom (2005)

Przegięte chyba bardziej niż cz.1, czyli na plus. Podobnie Ice Cube bardziej pasuje do luźnego filmu, niż Vin Diesel. Wolę dwójkę.

Proszę czekać…