Piękny,wzruszający moment pod koniec filmu… i 8 nijakich minut wstępu jako-tako uzasadniających tytuł filmu. Inwencja scenarzysty wystarczyła jedynie na finał
Festiwal zwrotów akcji i odniesień do filmowych horrorów i slasherów.
Familijna opowieść ze zgrabnie wplecioną historią początków kina w tle.
Przewidywalny, wtórny, ale dobrze nakręcony film. Fajerwerków bez, jednak ogląda się przyjemnie.
bardziej przesadzony od "jedynki" i dlatego fajniejszy.
Na jeden zabawny gag, przypada 10 dennych i dwa żałosne. Czyż może istnieć satyra lepsza, niż picie moczu na antenie, sranie na linie lub lodzik odciętą głową..
Oglądany na C+ z polskim dubbingiem. Ciągłe mieszanie angielszczyzny i polszczyzny z początku bawi, lecz po paru minutach zaczyna nużyć i irytować. Średni.
Uroczy melodramat z gotyckim klimatem i szczyptą absurdu. Czuć nieco telenowelowy rodowód filmu. Świetna Eva Green, dobry klimat i zdjęcia. Tim Burton jak dawni
Komedia to to nie jest – pod podszewką thrillera, JCVD rozlicza się ze swoją karierą. Chyba najbardziej błyskotliwy film w jego karierze.
Z tęsknoty za "Cube" – zabawa w zabijanego najlepszym narzędziem rekrutacji do pracy biurowej. Zrobione całkiem, całkiem, ale po prostu głupie.
Proszę czekać…