Zacny pomysł, który komplikuje się w kompletnie idiotyczny sposób. Wykonanie może i nie siermiężne, ale gagi ograne. Bończak i sarnie oczy Glinki to za mało.
Klasyczna baśń oddisneyowana. Nieco tragiczniejsza i posępniejsza, ale na swój zaborczy sposób romantyczna. Grunt, że nie śpiewają
5,5 // Fajny epizodzik Moore i Burrella, ale całość dość wtórna i nierówna.
Ciekawa historia młodej kobiety dotkniętej ciężką do zdiagnozowania chorobą coraz silniej wpływającą na jej życie. Zrealizowana tylko poprawnie, ale nadal warta
Niech żyje święta gra! :D Miłośnikiem piłki nożnej nie jestem, ale dobrze się bawiłem. Typowy Aardmanowski urok i humor, choć historia banalnie prosta i przewid
Taka telewizyjna robota – obraz płynie, technicznie bez większych zgrzytów, za to fabuła i bohaterowie do zapomnienia.
Ciężko się przyczepić do kwestii technicznych, czy prowadzenia aktorów. Za to do wyważenia wątków i subtelności przekazu niestety tak. Bohaterka irytująca.
6,5 // Rosyjskie "Apollo 13", tylko gorzej zagrane z nieco bardziej efekciarskimi wizualizacjami. Jednak nie ogląda się źle.
Welcome to Miami! Interesująca historia rozkwitu kokainowego podziemia pełna kulisów przestępstw, korupcji i anegdotek.
Sentyment do PR odżył. Szkoda tylko że tak wiele czasu poświęcono na przedstawienie bohaterów i zgranie się drużyny, a tak mało na efekciarstwo. Może w sequelu?
Proszę czekać…