Aktywność

T2: Trainspotting (2017)

7,5 // Rozliczenie i powrót do zwichrowanej, beznadziejnej i ekscytującej zarazem przeszłości. Świetna reżyseria, relacje między postaciami i "choose life"

S.W.A.T.: Miasto w ogniu (2011)

Nawet dobry przeciwnik i dobry finisz. Szkoda tylko że postacie tak mdłe, a sceny szkolenia budującego ducha ekipy tak daremne. Do filmu z 2003 się nie ima.

Orville (2017 - 2022)

7,5 // obejrzanych sezonów – 1 // Spodziewałem się parodii klasycznego "Star treka", a tu lekki pastisz, udany hołd i kilka intrygujących pomysłów i tematów.

Gigantyczna jaszczurka (1959)

3,5 // Rozkosznie bezsensowny kicz. Heloderma gwiazdorzy, nieświadome miasteczko żyje spokojnie, a budżet na makiety zamknął się zapewne w ok. 100 dolarach.

Zanosi się na burzę (2017)

Plus za scenografię statku, Snipesa i pół plusa za zakończenie. Jednak reszta słaba z wtórną fabułą, źle budowanym klimatem grozy i nieciekawymi postaciami czel

Oddział (2010)

6.5 // Dzięki reżyserii Carpentera i głównej roli Heard dobrze się go ogląda, chociaż to dość wtórne ghost-story z jump-scare’ami. Niezły (nie odkrywczy) finał.

Śmiertelna odwilż (2009)

Nie tyle zły, co do bólu przeciętny. Kojarzy się z "Czymś" Carpentera z tym że gra raczej obrzydzeniem, niż strachem i niepewnością.

Maximum Ride (2016)

Dzieci-ptaki kontra zła korporacja. Nijaka sztampa ze średnimi efektami, słabymi scenami akcji, mdłymi postaciami i urwanym zakończeniem. Plusik za stylówę Max

Diamentowa afera (1999)

7.5 // Komedia sensacyjna z dobrym tempem i szarżującym Lawrence’em na drodze błyskotliwej kariery.

Bobby Deerfield (1977)

Solidny melodramat z (tylko) dwoma wyścigami w tle. Dobry Al Pacino i kradnąca mu show Marthe Keller.

Proszę czekać…