Jak "Constantine" z kumplem zombie i większą dawką humoru.
Urocza, naiwna komedia dla wszystkich. W kontekście ostatnich wydarzeń politycznych lekkość finału śmieszy (i straszy).
Wielkiej dedukcji, ani realistycznych dinozaurów tu nie uświadczycie. Jest za to dość płynna akcja, trochę humoru i parę fajnych niedorzeczności
Dawno nie widziałem równie udanego filmu katastroficznego. Emocjonujący, dobrze zagrany, nieźle nakreślone postaci i ładnie ukazana presja decyzyjna.
Ciekawy pomysł, podany w konwencji ni to kryminału, ni to komedii. Trochę szkoda że większa część intrygi kręci się wokół tylko jednego pokolenia.
Istne kuriozum. Mockument ala "Tour de doping" tylko chaotyczny i niemal całkowicie pozbawiony energii i pomysłu. Wplecione odniesienia do afer pogrążają humor.
8,5 // Historia programu kosmicznego pokazywana z różnych perspektyw. Ze sporym naciskiem na optymizm badaczy i radość pokonywania barier.
Ciekawie knuły te Romulańskie szelmy! :) // Nietuzinkowy pojedynek, chyba najciekawszy z filmów z Picardem. Plus chudzina Hardy przed największymi sukcesami.
Podbijam notę za głos Justyny Sieniawskiej. Pomysł ze sporym potencjałem, ale to jak okrutnie on został zmarnowany jest niewiarygodne. Love story spod budki z
Klasyka kina zemsty. Bardziej jednak niż na wyłapywaniu zbirów skupiający się na micie współczesnego szeryfa i zasadności zemsty (z oczywistą konkluzją dla ’70)
Proszę czekać…