Ładnie wykonany przygodowy blockbuster w odświeżających realiach. Plus ładna komandor w ładnej zbroi.
Bardzo teatralny i kipiący od emocji (z rzadka pozytywnych) ze świetnymi kreacjami Hoffmana (choć irytującą) i Malkovicha. Duma ponad realia itp.
Albo miałem zły dzień, albo pomysł-samograj został kiepsko opowiedziany (bo gagów i problemów z autem nie brakowało).
Zaskakująco kameralny i intymny – postaci mało, ale najważniejsze z rozbudowaną historią, bez uciekania od długich zwierzeń. Świetni Hawke i Snook.
Pech – jak pokazali denata, przypomniałem sobie rozwiązanie. Zjawiskowe zdjęcia, dobra obsada, spokojne tempo, ale muzyka wprowadza zbyt łagodny klimat.
6,5 // Dobry pomysł, świetna Marion, ta niepewność jej tożsamości, tylko Pitt zaskakująco blady, przez co brakuje chemii w tym związku.
Alienopająk gibie się za drzewami, banda statystów wzrusza ramionami, samuraj w złom przyodziany po lesie człapie, tylko zdesperowany takiej chałtury się łapie!
Z zaskoczenia działa najlepiej – intrygujący początek, ciekawy fenomen i stopniowe odkrywanie kart. Byłby z tego dobry epizod "Z archiwum X"