Aktywność

Pewien Pan wsadził sobie słuchawkę prysznicową w pupę. HYDE PARK

A to swoją drogą. Też nienawidzę ględzenia w radio. Zwłaszcza, że ci tzw. didżeje to zwykle totalni kretyni. A już najgorsze są telefony od/do słuchaczy… O mój Potworze… To jest już zawsze taka żenada, że uszy więdną.

Unicórnio (2017)

Tak to się robi, panie Malick [8/10] |||

Niesamowita poetycka impresja, czarująca nieziemskimi zdjęciami, muzyką i klimatem. Takie filmy kręciłby Terrence Malick, gdyby nie był grafomanem.

Uwaga, film jest ciężki w odbiorze i nie spodoba się raczej komuś, kto nie trawi kina "festiwalowego". Jednak jeśli ktoś lubi lub chce spróbować czegoś nowego, nietypowego, to gorąco polecam ten obraz. Mnie się w ogóle nie dłużył, chociaż trwa 2 godziny. W odróżnieniu od 90% eksperymentalnego śmiecia straszącego z ekranów po festiwalach filmowych, ten eksperyment jest naprawdę udany. Jak widać – wystarczy mieć talent.

Oko cyklonu = oaza spokoju :) HYDE PARK

> ZSGifMan o 2018-09-26 02:03 napisał:

> Jest sobie taki jeden Philip20 i pisali o
> tym/o nim jakieś dwa lata temu
> TU .
> Wiem, że to tylko gdybania, ale te tematy "temat
> 1":https://www.filmweb.pl/forum/filmy/film,653893 i "temat
> 2":https://www.filmweb.pl/serial/PitBull-2005-282083/discussion/Nielat,843560 z
> przeszłości zdają się potwierdzać teorię.
> Zresztą, czy to ważne…?

Hmmm…. Wszystko fajnie, tylko jak słusznie pisze usunięty "Tylko po co ten napis. Wszyscy musza wiedziec, ze sie nie logowal?"

PS.
To również pasuje do teorii o odbanowaniu.

Pewien Pan wsadził sobie słuchawkę prysznicową w pupę. HYDE PARK

> rolnik_postepowy o 2018-09-25 20:07 napisał:
>
> No nie gadaj, że nie znasz Olbratowskiego.

Nie słucham radiostacji puszczających gówno zamiast muzyki, to skąd mam kojarzyć?

Z cyklu kulinaria HYDE PARK

> Chemas o 2018-09-26 06:26 napisał:
>
> Rzadko kiedy robię coś z wołowiny, jak już to stogonofa

Przeczytałem: "Rzadko kiedy robię coś z wołowiny, jak już to stonoga"

Pewien Pan wsadził sobie słuchawkę prysznicową w pupę. HYDE PARK

> rolnik_postepowy o 2018-09-25 14:43 napisał:
>
> https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/26-latek-mial-powazny-problem-sluchawka-prysznicowa-utknela-mu-w/p5qxg1s#slajd-1

No przecież o tego felietonistę pytałem (tak, wiem, że mogłem sobie wyguglać).

Wersety zapomnienia (2017)

Interesująca porcja realizmu magicznego prosto z Chile [8/10] |||

Fabuła jest trochę dziwna (udziwniona?), ale film ma naprawdę fajny klimacik, pełnokrwistych i oryginalnych bohaterów i jest świetnie zagrany. Naprawdę warto. Polecam.

Zaginiona bez śladu (1993)

Zbrodnia [0/10] |||

Nie widziałem tego gówna. Postanowiłem go jednak opisać w ramach ostrzeżenia. Film ten jest bowiem hamerykańską wersją absolutnie genialnego przerażającego holenderskiego thrillera z 1988 r. pod tym samym tytułem ("Zniknięcie" / "The Vanishing" / "Spoorloos"), nakręconego zresztą przez tego samego reżysera (sic!), George’a Sluizera. Nie wiem o co gościowi chodziło – chyba nie przymierał głodem, żeby musieć gwałcić analnie własne dzieło? Nawet jeśli to miał być dowcip – beka z głupich Hamerykanów, to mnie jakoś nie bawi. Słynny amerykański krytyk filmowy Roger Ebert napisał o przeróbce "a textbook exercise in the trashing of a nearly perfect film, conducted oddly enough under the auspices of the man who directed it". Może pozostawmy to jako cały komentarz, bo to badziewie na więcej nie zasługuje. A czytelników zapraszam do zapoznania się z arcygenialnym oryginałem, o którym z kolei Stanley Kubrick powiedział kiedyś, że to "the most horrifying film I’ve ever seen".

Podziemne zapachy (2015)

Nostalgiczno-lirycznie o biedzie w Chinach [7/10] |||

Fajna obyczajówka o chińskich nizinach społecznych. Bez szokowania, raczej nostalgiczno-lirycznie. Warto zobaczyć.

Uczucie lata (2015)

Bardzo fajny film obyczajowy [8/10] |||

Bardzo fajny film obyczajowy o radzeniu sobie ze stratą. Twórcy nie walą z grubej rury i to jest właśnie fajne – to bardziej impresja na temat. Na duży plus przekonująca gra aktorska i znakomite dialogi. Polecam.

Proszę czekać…