Chylińska kiedyś była 'INNA'-jedyna w swoim rodzaju, orginalna. A teraz jest po prostu taka jak wszyscy…
Fajny serial, i co się chyba rzadko zdarza – lepszy niż książka (chociaż ta też jest niczego sobie…).
Co do porównania VD z Czystą krwią – to czy ja wiem… to sa seriale skierowane do innej grupy odbiorców, więc wg mnie to jak porównywanie High School Musical i Chicago (oj, no może przesadziłam z tym Chicago, ale rozumiecie o co chodzi ;P )… :)
a może po prostu dlatego, że tak było w książce?
ale fakt, każdy serial/film czy nawet książka, której docelowymi odbiorcami mają być nastolatki dzieje sie w liceum – cheerleederki, szkolna gwiazda futbolu, szkolna piękność, wredne koleżanki i tak dalej….
> Jolie podkradała
> całe przedstawienie we wspólnych scenach z McAvoy’em…
Więc chyba McAvoy dobrze sie spisał, bo wg mnie taka ta postać miała być – przeciętny, zwykły facet, który nie rzuca się w oczy…
a film, może i bez rewelacji, ale chętnie obejrzała bym go ponownie… ogólnie 7/10
a według mnie, to jest JEDYNY PLUS. 5/10 film średni, ale konstrukcja, czyli połączenie tych wątków, pokzanie wpływu pewnych wydarzeń na inne jest bardzo ciekawe. Gdyby nie to, pewnie moja ocena była by niższa…