214 pkt.
210 pkt.
206 pkt.
186 pkt.
181 pkt.
179 pkt.
178 pkt.
25 pkt.
22 pkt.
20 pkt.
19 pkt.
16 pkt.
16 pkt.
15 pkt.
14 pkt.
14 pkt.
12 pkt.
12 pkt.
12 pkt.
6/10 – Rewelacyjny to ten film nie jest, ale w niedzielny wieczór można go obejrzeć o tak, zeby się wyłączyć:) Jedno trzeba na pewno przyznać, że mamy tu film nie tylko o kilku bohaterski marynarzach, którzy (po raz kolejny) ratują świat przed kosmitami (co świat by bez nich zrobił;P ). Mamy tu zawracanie pancernikiem na ręcznym/kotwicy/ – o tak, dla fanów serii Szybcy i wściekli, no i scena zatonięcia niszczyciela – taka podrasowana wersja zatonięcia Titanica. :)
Nic dodać nic ująć – zgadzam się w 100%. Zimowy żołnierz bije na głowę pierwszą część.
A pytanie: "Gdzie sa Avengersi?" no coż, można zadać je sobie praktycznie we wszystkich częściach serii (Thor, IronMan), bo tam też działo się sporo… No ale to tylko film, i niestety nie zawsze znajdzie się logiczne wytłumaczenie na pewne rzeczy…;)
8/10 – Czas na wrażenia świeżo po premierze…
oczywiście nie obyło się w tym filmie bez scen, na widok których myślisz – serio?! ale mi to nie przeszkadzało:) dobry film wojenny, aczkolwiek nie zachwycił mnie tak, jak Szeregowiec Ryan.
Nie próbuje porównywać tych dwóch filmów, bo są totalnie różne i w zupełnie innym klimacie.
mimo wszystko polecam:)