Aktywność

RECENZJA: Aquaman

@Corn1408 Kornel Nocoń ssie. Kolejny, zaraz po pani "krytyk" Bernadetcie psia mać specjalista. Dla kogo wy robicie ten portal? Takiego atencjusza z kompleksami już dawno nie czytałem. Panie drogi! Racz Pan w recenzji pisać do ludzi, a nie na zaliczenie w szkole (domyślam się, że filmoznawstwo ukończone). Wymienia Pan jakieś nurty, naciągane odnośniki, ale niech Pan to objaśni. To nie jest sprawozdanie, tylko recenzja. Jak chce Pan wywołać skandal, to proszę na innym serwisie, bo tego bełkotu nie da się czytać! FDB wysyłajcie lepszych "krytyków", znawców do kin. Ten "krytyk" nawet nie wie za co dał te 4/10.

RECENZJA DVD: Skazany

Dziękuję Panu. W końcu jakaś recenzja w punkt o filmie. O aspektach sztuki filmowej. Bez zbędnego biadolenia i dodawania cudnych słówek (na pokaz). Obejrzę Panie Kornelu. Pozdrawiam!

Recenzja: Avengers: Wojna bez granic

@Redox Genialna rozmowa, to prawda. Po tym materiale ta Pani przestała robić filmy, z tego co wiem wykłada od kilku lat na uczelni. Pan Michał Walkiewicz został naczelnym i robi kawał dobrej roboty. Ciekawe co przyniesie taka nasza debata? Sytuacjajest trochę inna, ale zobaczymy.

Recenzja: Avengers: Wojna bez granic

@Bercik022 Masz rację. Prawda jest taka, że gdyby ktoś (recenzent) czuł klimat filmu to nie musiałby się zasłaniać słówkami i rzucać terminami, które w uniwersum Marvela nic nie znaczą. Taki pisanie od czapy i pod przywkrywką. Szkoda.

Recenzja: Avengers: Wojna bez granic

@Urbino Dla lepszego świata. Człowiek raz na jakiś czas ma ochotę wybrać się do kina, czyta garstkę recenzji i trafia na takie coś. Proszę spać spokojnie, za to nikt mi nie płaci.

Recenzja: Avengers: Wojna bez granic

@Urbino Każdy? Myślę, że redaktorem nie może być każdy. Z tego co rozumiem, zgłosić się można, ale kwalifikacje trzeba mieć. Poza tym…Jaki normalny redaktor robiłby tyle roboty za darmo…Z czegoś trzeba żyć Szanowna Pani.

Recenzja: Avengers: Wojna bez granic

@Asmodeusz Dokładnie, mało konkretów, dużo ubarwień.

Recenzja: Avengers: Wojna bez granic

@Bernadetta_Trusewicz Pani nie potrafi przyjąć krytyki. Wszystkiego się Pani domyśla, rzuca Pani porównaniami i pustymi (podkreśle, żeby Pani znowu się tutaj nie poczuła urażona moim tonem…) słowami…Chodzi o brak poparcia…Co mam poczytać?
Żeby zrozumieć Pani recenzje mam czytać jakieś teorie? Pani żartuje! Proszę Pani ja podkreślam, że to Pani jest redaktorem, nie ja! Pani publikuje tutaj swoje materiały, to nie jest jakiś zamknięty dzienniczek w bibliotece na 3 odbiorców. Każdy, podkreślam każdy czytelnik ma prawo zabrać głos. Tu nie ma znaczenia czy jestem autorytetem, bo to Pani powinna nim być pisząc takie recenzje. Proszę Pani, ja wiem co piszę i o czym ,przytaczając Pani publikacje! Trudno nie czytać Pani recenzji, skoro jest ich najwięcej! Nadal Pani nie rozumie problemu, wyjaśnię Pani…Stosuje Pani jakieś wielokrotnie złożone zdania i sili się na wyszukane słówka…To nie jest istota! Proszę mi pokazać te Pani teorie! Żaden dobry krytyk nie leje takiej wody, co to jest za warsztat? Czasem lepiej pisać krótko i o filmie!

Recenzja: Avengers: Wojna bez granic

@Bernadetta_Trusewicz Proszę nie zasłaniać się zwrotem "w kiblu". Jako użytkownik, czytelnik portalu, mam chyba prawo do wyrażenia opinii i w tym wypadku, niestety krytyki Pani recenzji. Mam wrażenie, że myli Pani pojęcie recenzji z jakimś luźnym opowiadaniem, co tam było na ekranie. Różnica, żeby Pani zrozumiała jest następująca…Pani ktoś chyba płaci za te wypociny, a my to niestety czytamy. Jeżeli ja, jako komentujący w komentarzu mogę sobie pozwolić na jakieś odskocznie itd., uciekając od merytorycznej treści, to Pani po prostu nie wypada. Mam kolejny przykład Pani opowiadań, bo inaczej tego nie nazwę…"Sweet country burzy te wszystkie mity swoim solidnym opowiadaniem. Nie rozrabia w swoim gatunku, nie dokonuje żadnej rewolty, nie bawi się westernem w stylu ancymonka Quentina Tarantino ani nie robi z tego czytelnego z kosmosu, przedramatyzowanego i wykalkulowanego odkupienia win na ekranie z maestrią ekspresji cierpienia, jak w 12 Years a Slave.. Staje gdzie pośrodku skrajnych metod twórczych i jest bardzo porządnym, nienapastliwym, dbającym o każdy detal kinem środka." Co to jest? Jak Pani widzi w komentarzach jest to problem. Proszę śmiało odpowiedzieć, niech mój "ton", czy brutalna prawda Pani nie zniechęcają.

Proszę czekać…