Haha szykuje się godny następna "7 days in hell" (kto nie oglądam gorąco polecam; godzinna komedia utrzymana w podobnym tonie fałszywego dokumentu co nadchodzący film).
Byłem na jego koncercie na zeszłorocznym Openerze. Pogodny, energiczny występ. Będzie go brakowało. RIP
@Santanico Miejmy nadzieję, że się sprawdzą te prognozy. Ostatnia robota Ridleya, w postaci "Marsjanina", była jak na jego rzemiosło całkiem zjadliwa.
@Makeba Już 12 lat temu powstał film o takiej superbabce w roli głównej, ale to nie jest raczej przyzwoity film :D
Wytrwałości i powodzenia w walce. Wierzę, że przed Kilmerem pojawi się jakaś możliwość pokazania swoich atutów aktorskich z czasów światłości jego filmów.