@roksana_goly
Ponownie Jennifer Taylor – nareszcie jako Chelsea (najfajniejsza z dziewczyn Charliego). Charlie kokoszący się w mieszkaniu Chelsea uroczy (biedny sir Lancelot 😏).
Judith chyba padło na mózg, że brała pod uwagę powrót do Alana, cyt. "człowieka, który skradł jej młodość". "Kazałem mu obejrzeć "Full Metal Jacket" i "Łowcę jeleni"." – Nabijanie się z Jake’a w wojsku nawet zabawne.
Bardzo dobra rola Nortona. Kiedy oglądałam ten film pierwszy raz, zakończenie mnie zaskoczyło (tak jak innych widzów 😏). Przy powtórce po latach niestety czar prysł.
"Tu wszystko jest jadalne, nawet ja. Ale to się nazywa kanibalizm i w większości społeczeństw jest niedozwolone." 😂 Pouczająca opowieść. Depp świetny. Te zielone gąsienice – Bear Grylls lubi to. BTW Nie ufam ludziom, którzy nie lubią czekolady.
Herb jest świetny ("Lubię tego wielkiego niedojdę."). Charlie w przychodni dziecięcej mistrz, a Jake nadal jest młotkiem (pistolet na zszywki, klej kropelka – chować przed dziećmi…). Alan z tym uśmieszkiem na twarzy creepy.
Dobry odcinek, ale nie kumam tej zmiany w obsadzie z panną Delores Pasternak (nawet imię zmieniono na Dolores). Missi Pyle była ciekawsza w odbiorze.
Pierwsze spotkanie Charliego i Melissy – łatwo przyszło, łatwo poszło… do Alana. Cytując Bertę – "Co to za Smerfetka?" (faktycznie coś w tym jest).
Jake jest głupszy niż ustawa przewiduje. Charlie robiący jajecznicę z whisky pomysłowy. Alan umawiający się z dwoma kobietami naraz – kretynek (zapomniałam, że to przezwisko Jake’a nadane mu przez Bertę).
"Pierwszy raz pracowałam w rzeźni przy czyszczeniu jelit do produkcji prezerwatyw." – uwielbiam Bertę. Powtórka z Alana sknery. Tym razem wyszło zabawnie.