@roksana_goly

Aktywność

Między Keaton i Nicholsonem czuć było jakąś fajną nić porozumienia. Takie dreptanie w kierunku czegoś pięknego. Reeves jakoś mi nie pasował do swojej roli (wolę go bardziej w filmach typu "Na fali"). Scena z nagą Keaton i zszokowanym Nicholsonem świetna.

Po seansie przychodzi refleksja, że ludzie pokazują prawdziwą naturę (dobrą lub złą) w obliczu zagrożenia. Aktorstwo bardzo dobre (bardzo lubię Paula Newmana i Steve’a McQueena, więc sceny z nimi, to była dla mnie przyjemność). Fabularnie trochę mnie wymęczył (za długi). Słowa O’Hallorhana z końcówki prorocze…

Jake dorasta i robi się za stary na Harry’ego Pottera 😏. Odcinek daje do myślenia, zrobiło się poważnie. Na plus powrót Kandi (niestety tylko chwilowy).

Są takie odcinki, kiedy człowiekowi robi się żal Evelyn. "- Skoro ktoś nie planuje płakać na moim pogrzebie, to nie chcę go oglądać podczas urodzin. – No to kto przyjdzie?"…

Kiepski początek kariery Tobe’a Hoopera. Aktorstwo, poza małymi wyjątkami, sztuczne. Kwestie techniczne przemilczę (chyba zabrakło kasy). Jak Neville Brand biegał z kosą, przypominało to czarny humor, a nie thriller (to nie jest horror). Robert Englund jaki młodziutki.

Piotr Głowacki (I)

Bardzo dobry aktor, który ma na swoim koncie dużo wartościowych produkcji i sporo gniotów (wiadomo trzeba z czegoś żyć). Najbardziej podobał mi się w serialu "Nieobecni", gdzie grał policjanta w spektrum autyzmu. Był po prostu niesamowity. Szkoda, że ostatnio wziął udział w programie "Azja Express" (czy jak to się tam nazywa). Niepotrzebne to było. Jego żona pokazała się tam z okropnej strony (trudno uwierzyć, żeby wszystko było zasługą scenariusza).

Monika Krzywkowska

Fajna aktorka, ale filmowo zupełnie niewykorzystana. Bardzo dobre role u Zanussiego, a z nowszych produkcji – "Wszyscy moi przyjaciele nie żyją." Pamiętam ją też z "Samego życia" (jedynej polskiej telenoweli, którą oglądałam tak długo).

Pamiętam jak oglądałam ten serial za dzieciaka. Najbardziej lubiłam wątek gangstera Szpunara, który przeszedł przemianę pod wpływem ukochanej Teresy. Ależ to były emocje. 😁 Dzisiaj wzbudza nostalgię i uśmiech na twarzy, że oglądało się taki szajs.

Maja Komorowska

Wspaniała aktorka. Najbardziej podobała mi się w "Bilansie kwartalnym" (ostatnia scena z Piotrem Fronczewskim piękna). Zgadzam się z opinią poniżej. Duet Komorowska & Zanussi to klasa sama w sobie.

Chyba najlepsze wejście ze wszystkich odcinków. Charlie leżący z tym bananem… i z domalowanymi wąsami. "- Kot znów coś przywlókł? – Nie tylko przywlókł. Zjadł, wyfajdał i zakopał w piachu."