Post apo a klimatach sielankowych, nie da rady? Otóż da. Klasyczny dramacik z tego okresu tyle że z końcem świata w tle. Dłuży się i śmieszy to co nie powinno.
Głębsze rozkminy w post apo. Moskwie. Dobra scenografia, zniszczenia po wojnie jądrowej (na przedmiotach i ludziach) ukazane świetnie. Niestety mocno nużący.
Amerykanie dają odpór inwazji znieczulicy z kosmosu (czyt. ZSRR). Ciekawy pomysł, aczkolwiek film rozkręca się powoli i początek nuży. Dobre ostatnie 20 minut.
Dawno nie widziałem tak niesamowicie nudnego filmu. Nie wykazałem zainteresowania praktycznie żadną sceną. Zamiast aktorów dębowe pieńki były by lepsze.
Liczyłem na 90min prymitywnego humoru a dostałem tylko kilka scen. Po co te poważne sceny? Komediodramat dla J.Smitha z Arkansas