Nowa era serialowa. – Pisząc, że czasy Niewolnicy Isaury już się skończyły, mógłbym skłamać, ponieważ ciągle możemy natknąć się w telewizji na jakiegoś wenezuelskiego gniota, gdzie główne role odgrywają wąsaci kolesie rodem z etykiety Sierra Tequila a towarzyszą im biuściaste blondzie zazwyczaj operujące głosem transwestyty. Kilka lat temu, ktoś w HBO ruszył głową i wymyślił seriale inteligentne, w każdym razie inne niż pokazywane dotychczas. Zaczęło się od Rodziny Soprano, niewiele później pojawiło się Sześć stóp po ziemią – seriale, które od pierwszych odcinków gwarantowały sukces.
Tytułowe "sześć stóp" to oczywiście głębokość na jaką opuszcza się trumnę pod ziemię, lecz nie tylko chociaż przede wszystkim o śmierci jest ten serial. Śledzimy losy rodziny prowadzącej dom pogrzebowy Fisher and Son’s, które to obfitują w niespodziewane wydarzenia, alternatywne (rozgrywające się w głowach bahaterów) rozwiązania różnych sytuacji i typowe dla każej rodziny konflikty. Ciekawym i nowym rozwiązaniem jest rozpoczęcie każego odcinka od śmierci osoby, która automatycznie staje się klientem Rodziny Fisherów.
Gorąco polecam każdy serial z kuźni HBO.
Znowu się zaczyna się trochę rozjaśniać, ale pewnie tylko po to żeby za moment jeszcze bardziej ściemnić. Mimo tego ciężko oderwać się od Lostów, a w przerwie między sezonowej polecam Prison Break ;)