Ten film to nic innego jak reklama. Konkretnie reklama perfum. Nieźle zrobiona, ale wciąż tylko reklama.
Radziecki film propagandowy. Nie dość, że to durne, to jeszcze w dodatku brzydkie i kiepsko zrealizowane.
Może i trochę kiczowata animacja, ale za to jaka ładna. :-) Można przymknąć oko na niedociągnięcia…
Żenująca fabuła, żenujący humor, żenująca erotyka. Natomiast sceny pościgu jakby wyjęte z kreskówki „Scooby-Doo”.
Taki sobie, pomiędzy 5 a 6. Nierówny. Niektóre momenty są inteligentnie zabawne, inne – żenujące i niesmaczne. Nietypowe przesłanie, że zło uchodzi na sucho – ale w rzeczywistości tak to często bywa.
Mógłby być przyzwoitym krótkim metrażem. Jest spłycony i za długi. Niestety, często się to zdarza, że brak pomysłu na rozwinięcie.
Po co po niezbyt udanym filmie robić kolejne dwie części? Coraz częstszy to grzech wśród twórców filmowych…
Niby ważna tematyka (to powinien być samograj), ale film męczący. Nie ma smaku. Na poziomie aktorstwa przeciętny.
Średni film z bardzo ładnym zakończeniem. Jeśli na podorędziu mamy coś lepszego, to można sobie śmiało odpuścić.
Świetna muzyka.
Proszę czekać…