"Gotowe na wszystko" też nie są takie złe. Widziałam trochę odcinków.
Haha… widzę, że jest nieźle zadowolony z tego Oscara.
Zgadzam się. Też pewnie będę oglądać. :D
No ja wiem, przecież jest napisane w newsie…
> Yasha o 2007-04-23 18:27:17 napisał:
>
> Ktoś
> igrasz z ogniem
> Yasha
> he?
> Ktoś
> już dobrze wiesz co
> Yasha
> a kto ostrzega?
> Ktoś
> ktoś, kto niedługo was wszystkich obedrze ze skóry za wasze czyny
> Yasha
> a to milo z twojej strony
> Ktoś
> zostało ci 6 dni życia
> Yasha
> niestety nie, choc nie mialabym nic przeciwko
> trzeba sie meczyc na tym swiecie znacznie dluzej
> Ktoś
> skrócę ci czas na te mądrości
> Jolu
> Yasha
> hihi ok
> podac adres?
> Ktoś
> uważasz że go nie mam?
> Yasha
> na wszelki wypadek
> ale musisz sie spieszyc – wyprowadzam sie lada moment <lol<
> Ktoś
> będziesz mnie błagać o życie
> Yasha
> to mnie nawer zaciekawilo
> jak masz na imie?
> Ktoś
> pamiętaj
> Ktoś
> masz 6 dni a potem wam wszystkim poderżnę gardła
> Yasha
> czemu 6?
> i komu wszystkim?
> Ktoś
> już ty dobrze wiesz
> Yasha
> a piwa chcesz?
> Ktoś
> śmiej się póki możesz
> Yasha
> ale wlasciwie po co chcesz tak ludziom gardla podzynac?
> nie masz co zrobic z czasem calkiem?
> Ktoś
> masz 6 dni
> Yasha
> to juz mowiles
> Ktoś
> ciesz się tym czasem
> Yasha
> plyta sie zaciela
Haha… brzmi poważnie. :D
Dobry – Nawet, nawet. Chociaż za dużo tego łażenia, jednak uzupełniała to świetna muzyka Beethovena – "Monlight Sonata" i "Furelise" to jedne z moich ulubionych! :D
Redman – co za podobieństwo, gratuluję. :)
Mój kochany serial…
Już wolę ją niż Lohan.
Witamy kolejnego redaktora. :)
Proszę czekać…