Aktywność

Chu bao (2020)

Bardziej dokument z polowania na grupę złoczyńców jak faktyczny film, choć całkiem ciekawie się go ogląda.

Zwykła reklama sprzętu turystycznego.

Parę zdjęć przedwojennych żydowskiej ludności, i pomieszczenie synagogi, wszystko okraszone wyciem jakiegoś operowego jegomościa.

Kraksa (1963)

Szybka jazda samochodem bez dialogów, trochę nudno przy samej muzyce która nie jest w moim typie.

Smarkula (1963)

Przyjemna komedia z dobrą obsadą, najlepiej wypada Pawlik i Wołłejko, zakończenie jednak na siłę zrobione.

Jak na Chaplina, trochę mało zabawnych scen. Śmieszne sceny z tymi ruchomymi schodami były :D

Głównie streszczenie serialu, choć też trochę nowych scen nakręcono. Tak samo jak serial potrafi mocno wzruszyć.

Ostatni etap (1947)

Obejrzane na 35mm z napisami, gdyby nie napisy, była by ocena 6. Pewnie w tamtych latach zakładali ze każdy z przymusu zna niemiecki i radziecki…

Widzę (1988)

Nic specjalnego, sceny z niewidomymi okraszone różnymi dźwiękami, na zakończenie scena rodem z psychozy jakiejś.

Konopielka (1981)

Śmieszna komedia, przemówienie Pieczki w domu Kaziuka jakże mocno pasuje do obecnych czasów.