Jestem sporym fanem Constantina, to i ta krótkometrażówka mi się podobała, Spectre widać wyjątkowo silną postacią w uniwersum jest.
Ciekawszy od 1, więcej się dzieje i ciekawe zakończenie :D, chodź w sumie lepiej, ze nie kontynuowali tego, bo by wyszła niezła padaka xD
Aktorsko mega słabo, przygłupy kontra zombie na mefedronie zasuwający jak olimpijczycy, a kiedy nie biegną, stoją niczym posągi xD Zakończenie trochę dziwne.
Całkiem fajne starcia z Black Adamem, pomyśleć ze jako 1 to DC comics miało swojego kapitana Marvela xD
Do 1 startu nie ma, tam mieliśmy sporo humoru i fabułę ciekawą, tutaj jedynie parę scen śmiesznych, zwłaszcza ta z piłą na plaży i laski ładne.