Sześć stóp pod ziemią 2001-2005

Six Feet Under

Spojrzenie na życie i śmierć z perspektywy rodziny Fisherów, zajmującej się na co dzień prowadzeniem zakładu pogrzebowego.

Reżyseria
,
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Odcinki zobacz wszystkie 63 odcinki

Sezony

Zwiastuny Zobacz wszystkie 5 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 104 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Peter Krause
jako Nate Fisher
Michael C. Hall
jako David Fisher
Frances Conroy
jako Ruth Fisher
Lauren Ambrose
jako Claire Fisher
Freddy Rodríguez
jako Federico "Rico" Diaz
Mathew St. Patrick
jako Keith Charles
Rachel Griffiths
jako Brenda Chenowith
Justina Machado
jako Vanessa Diaz
Jeremy Sisto
jako Billy Chenowith
James Cromwell
jako George Sibley
Brenna Tosh
jako Maya Fisher
Bronwyn Tosh
jako Maya Fisher

Fabuła

Alan Ball przedstawia pełne czarnego humoru spojrzenie na życie i śmierć z perspektywy ekscentrycznej rodziny Fisherów, prowadzących prywatny zakład pogrzebowy w Los Angeles. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Komedia
Słowa kluczowe
pogrzeb, rodzina dysfunkcyjna, zwłoki, śmierć zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2001-06-03 (świat), 2004-10-26 (dvd)
Wytwórnia
Home Box Office (HBO)
The Greenblatt Janollari Studio
Actual Size Films zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
odc.: 55 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 11 wiadomości

Recenzje

Arcydzieło o śmierci, która pozwala docenić życie. 10
  • 2010-02-21
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Mistrz pióra Alan Ball po raz kolejny (po doskonałym American Beauty) zwrócił się w stronę mrocznych zakamarków ludzkiego umysłu i wszechobecnej śmierci. I po raz kolejny odniósł niezaprzeczalny sukces, tworząc dzieło swoją mądrością i pięknem przewyższające niejedną obsypywaną najwyższymi laurami produkcję kinową. Wielokrotnie nagradzane Sześć stóp pod ziemią pomimo swojego subtelnego czarnego humoru niekoniecznie jest rozrywką. To raczej swoiste katharsis pozwalające na uzewnętrznienie najintymniejszych uczuć kryjących się gdzieś głęboko w człowieku.

Nathaniel Fisher (Richard Jenkins), głowa rodziny, jedzie na lotnisko odebrać swojego pierworodnego syna Nate’a (Peter Krause), powracającego na święta Bożego Narodzenia do rodzinnego Los Angeles. Niestety – zajeżdża swoim karawanem drogę rozpędzonemu autobusowi. Ginie na miejscu. Śmierć ojca – dyrektora domu pogrzebowego „Fisher & Sons” diametralnie zmienia życie rodziny. Choć Nathaniel niekoniecznie zasłużył na tytuł męża i ojca roku, to jednak jego nagłe odejście uzmysławia reszcie Fisherów – matce Ruth (Frances Conroy), synom Davidowi (Michael C. Hall) i Nate’owi oraz córce Claire (Lauren Ambrose) – jak ważną osobą był w ich życiu i jak duży wpływ miał na to, kim są i co robią w obecnej chwili. Przez kolejne pięć lat obserwujemy życie niezwykłej rodziny borykającej się ze śmiercią, która w formie najbardziej surowej i prawdziwej zarazem, towarzyszy im na co dzień. Bo o ile pozornie normalne życie rozgrywa się na piętrze dużego, ponurego domu na suburbiach LA, o tyle parter i piwnica zarezerwowane są dla martwych, których pracownicy przygotowują do odbycia ostatniej podróży na tamten świat.

Siła tego obrazu polega przede wszystkim na głównych bohaterach perfekcyjnie odegranych przez mało znanych (często teatralnych) aktorów. Twórca i scenarzyści zadbali o to, by każda z postaci dopracowana była w najdrobniejszych szczegółach. Wszyscy uzbrojeni zostali w skomplikowany i trudny do polubienia charakter, co owocuje długim procesem poznawania i przyzwyczajania się do licznych zalet, wad, a nade wszystko dziwactw każdego z członków rodziny. Ruth utraciła coś więcej niż męża i kontakt z dziećmi. Wraz ze spontanicznym małżeństwem z pierwszym mężem – właśnie Nathanielem, utraciła szczęście i wolność wyboru. Łapie się więc niezręcznie każdej okazji, aby po śmierci małżonka odzyskać utracone lata. Nate – najstarszy syn – dawno już odciął się od rodziny. Opuścił dom, od zawsze nienawidząc branży w jakiej pracował jego ojciec. Ale powrót na święta przeradza się w przeprowadzkę na stałe i współpracę z młodszym bratem – ukrywającym się ze swoją homoseksualną orientacją Davidem, który z powodu braku wyboru i uległości charakteru przejął pałeczkę po ojcu. Claire – najmłodsza z Fisherów to postać, która z racji swojego wieku najbardziej ewoluuje na przestrzeni pięciu lat. Ze zbuntowanej i zdziwaczałej nastolatki staje się młodą kobietą, która wciąż jednak nie potrafi określić się jako osoba, bezskutecznie poszukując swojego miejsca. Choć każde z nich jest inne, to istnieje jeden wspólny dla każdego element– piętno śmierci, które determinuje wszystkie poczynania bohaterów. Piętno, przed którym nie można się ukryć, ani uciec. Jedną z ciekawszych osób jest jednak dziewczyna nienależąca do rodziny – partnerka Nate’a – Brenda. Doskonale odegrana przez Rachel Griffiths, jest kobietą niezwykle fascynującą, tajemniczą i wymagającą jednocześnie. Pod skorupą niezależnej od nikogo dziewczyny, kryje się skrzywdzona w dzieciństwie, niezwykle inteligentna i przebiegła osoba.

Kolejnym dowodem na ogromne zainteresowanie twórców wnętrzem wykreowanych przez siebie postaci jest wielokrotnie w ciągu jednego epizodu powracający zabieg znany już z wcześniejszego dzieła BallaAmerican Beauty – obrazowanie ich myśli, fantazji i snów. Widz zostaje umieszczony w głowie bohatera, staje się świadkiem jego wewnętrznych rozterek – brutalnie wkracza w najintymniejsze sfery życia człowieka. Dzięki umiejętnemu montażowi często sam nie wie czy to, co przed chwilą zobaczył, było faktycznym zdarzeniem czy tylko wyobrażeniem. Po tak dogłębnym poznaniu bohaterów dodatkowo wstrząsające, wzruszające i zachwycające staje się zakończenie serialu.

Sześć stóp pod ziemią pomimo motywu przewodniego, nie jest jednak tylko obrazem traktującym o śmierci. Co więcej, śmierć jest tu jedynie pretekstem do ukazania piękna jakie należy dostrzegać w życiu. "Why do people have to die? – To make life important” – tak na pytanie jednej z klientek odpowiada Nate. Oglądając serial, możemy oswoić się ze śmiercią – tak jak na co dzień próbują oswoić się z nią członkowie rodziny Fisherów. Ale prócz tego, możemy też nauczyć się jak żyć. Możemy nauczyć się korzystać z każdej nadarzającej się okazji w myśl zasady „carpe diem”, tak jak starają się postępować zmieniający się i wciąż mądrzejsi o nowe doświadczenie życiowe bohaterowie serialu.

8 z 8 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

W czołówce pilotażowego epizodu, pojawiający się karawaniarz ma założony pierścień w kształcie czaszki. Począwszy od drugiego epizodu, pierścień został jednak cyfrowo usunięty. zobacz więcej

Komentarze 10

Avatar square 200x200

suchy13 2006-08-11

Nowa era serialowa. – Pisząc, że czasy Niewolnicy Isaury już się skończyły, mógłbym skłamać, ponieważ ciągle możemy natknąć się w telewizji na jakiegoś wenezuelskiego gniota, gdzie główne role odgrywają wąsaci kolesie rodem z etykiety Sierra Tequila a towarzyszą im biuściaste blondzie zazwyczaj operujące głosem transwestyty. Kilka lat temu, ktoś w HBO ruszył głową i wymyślił seriale inteligentne, w każdym razie inne niż pokazywane dotychczas. Zaczęło się od Rodziny Soprano, niewiele później pojawiło się Sześć stóp po ziemią – seriale, które od pierwszych odcinków gwarantowały sukces.

Tytułowe "sześć stóp" to oczywiście głębokość na jaką opuszcza się trumnę pod ziemię, lecz nie tylko chociaż przede wszystkim o śmierci jest ten serial. Śledzimy losy rodziny prowadzącej dom pogrzebowy Fisher and Son’s, które to obfitują w niespodziewane wydarzenia, alternatywne (rozgrywające się w głowach bahaterów) rozwiązania różnych sytuacji i typowe dla każej rodziny konflikty. Ciekawym i nowym rozwiązaniem jest rozpoczęcie każego odcinka od śmierci osoby, która automatycznie staje się klientem Rodziny Fisherów.

Gorąco polecam każdy serial z kuźni HBO.

Trophy 2010-07-13 10

Wreszcie coś innego i ciekawego – Dopiero jestem po 1 sezonie, ale przyznam się, że obejrzałam go z przyjemnością i wciągnął mnie. Rzadko kiedy w serialach są tak różnorodne postaci. Jak przeczytałam o czym jest ten serial, to nie zainteresował mnie, ale zmieniłam zdanie po obejrzeniu. Wątki fabularne są bardzo interesujące. Do tego każdy odcinek fajnie się zaczyna… tzn. oryginalnie. ;-)
Polecam
Mam tylko nadzieję, że nie zawiodę się na pozostałych sezonach.

Kothbiro Trophy 2010-07-13 10

Definitywnie nie zawiedziesz się. Moim skromnym zdaniem 'SFU' to chyba na prawdę jedyny serial z jakim obcowałem, w którym absolutnie wszystkie sezony (ba, prawie wszystkie odcinki!) są na równym (rzecz jasna ekstremalnie wysokim) poziomie. "Six Feet Under" to arcydzieło bez dwóch zdań. I wytrwaj koniecznie do końca, chociażby dla pięciu ostatnich minut produkcji.
Pozdrawiam

Trophy Trophy 2011-01-02 10

Wytrwałam do samego końca z wielką przyjemnością i nie zawiodłam się ani odrobinkę. Ten serial jest idealny. A ostatnio sobie myślałam, że po "Przyjaciołach" nie polubię już żadnego serialu, a okazuje się, że "Six Feet Under" jeszcze bardziej do mnie przemawia.
Z zachwytem muszę przyznać, że jest to najbardziej głęboki, nietuzinkowy i zastanawiający serial, jaki w życiu oglądałam. Do tego te charakterystyczne ujęcia – zbliżenia na twarze bohaterów – zawsze będą mi się kojarzyły z "Six Feet Under". Na pewno nie obejdzie się bez kupienia go na DVD.
Zachęcam do oglądania i dzielenia się uwagami.
PS. Ostatni odcinek doskonały. I ten cytat Nate’a – "You can’t take a picture of this. It’s already gone." Jakże prawdziwy.

juskowiak 2008-10-01 4

Oto moje największe serialowe rozczarowanie. – Słyszałem o nim bardzo wiele pozytywnych opinii. Od dawna chciałem je zweryfikować. Zanim mi przyszło to uczynić minęlo kilka lat. Wydwało mi się, że to będzie naprawdę dobry serial, coś dla mnie.

Rozczarował mnie bardzo mocno. Obejrzałem jeden sezon i mam go dosyć. Dla mnie nie jest on interesujący. "Desluk" napisał "pięc sezonów potrafiło wgnieśc mnie w fotel, zaskoczyć, zmusić do myślenia, zastonowienia nad życiem". Mile widziana byłby u mnie ten asumpt do refleksji. Co mnie zaskoczyło niesamowicie, trudno mi takie tu znależć. Chyba najszybciej przyszłaby refleksja na temat życia homoseksualistów w społeczeństwie i w w kościele. W ogóle ten pierwszy sezon jest przepełniony homoseksualizmem. Historie miłosne pana grabarzas są dla mnie obrzydliwe.
Wpisuje się to wcałokształt serialu, który momentami przypomina telenowelę.
Widzę, że większości forumowiczów ten film przypadł do gustu, spodziewam się więc ostrej krytyki. Sorry, spodziewałem się dobrego serialu, nie trafił do mnie zupełnie.

4/10.

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
agulappz juskowiak 2008-10-02

rzeczywiście ten serial był beznadziejny ,widziałam kilka odcinków ale kompletnie mnie nie zainteresował

caryca84 juskowiak 2009-06-29 8

Mi serial bardzo się podobał i był naprawdę wciągający, zwłaszcza po pierwszym sezonie. Zakończenie ostatniego sezonu nie bardzo mnie usatysfakcjonowało, ale i tak mocne 8 dla serialu.

PS – agulappz, spacje stawia się po przecinkach, nie przed nimi.

Trophy juskowiak 2011-08-25 10

Ode mnie po raz kolejny najmocniejsze 10. Takiej dawki emocji nie podarował mi żaden serial.
Właśnie skończyłam oglądać po raz kolejny.

Desluk 2007-04-12 10

Doskonałość – Pięć sezonów tego serialu potrafiło wgnieść w fotel, zaskoczyć, zmusić do myślenia, zastanowienia się nad życiem. Serial, który opowiada po prostu o życiu, ale w taki sposób, że wraz z bohaterami przeżywa się ich smutki, ich radości. Jednym z reżyserów jest Alan Ball, który nakręcił świetny "American Beauty". Szkoda, że ostatni odcinek sezonu piątego definitywnie kończy tak wspaniały serial.

Trikster Desluk 2008-01-22 10

Właśnie powtarzam sobie całą serię, dziś zaczynam trzeci sezon. Tak indywidualnych postaci nie ma w żadnym serialu. Takiego scenariusza nie ma żaden serial. Czasami zdaje się być "ciężki", ale fani serialu bez problemu sobie z tym radzą ;)

Współtworzą