Powrót do Garden State 2004

Garden State

Po dziesięcioletniej nieobecności, do rodzinnego New Jersey powraca Andrew Largeman. Powrót pozwoli mężczyźnie skonfrontować się z ojcem, własnymi problemami, a także na poznanie nietypowej dziewczyny o imieniu Sam.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 21 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Zach Braff
jako Andrew Largeman
Peter Sarsgaard
jako Mark
Ian Holm
jako Gideon Largeman
Method Man
jako Diego
Ron Leibman
jako Dr Cohen
Jean Smart
jako Carol
Ann Dowd
jako Olivia
Denis O'Hare
jako Albert
Geoffrey Arend
jako Karl Benson
Alex Burns
jako Dave
Jackie Hoffman
jako Sylvia Largeman, ciotka

Fabuła

Historia rozpoczyna się kiedy Andrew Largenman wraca do rodzinnego miasta na pogrzeb swojej matki. Podroż ta pozwala mu odnowić stare przyjaźnie. Decyzja powrotu wiąże się również z odstawieniem antydepresyjnych leków, z którymi bohater nie rozstawał się od kilku lat oraz próbą odnalezienia samego siebie. Przypadkowo poznana Sam, też cierpiąca na rożne choroby, pomaga bohaterowi w odtworzeniu emocjonalnego porozumienia z ojcem psychologiem i w rozpoczęciu nowego życia. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Komedia, Romans
Słowa kluczowe
sen, izolacja, pogrzeb, rodzina dysfunkcyjna zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2004-11-05 (kino), 2004-01-16 (świat), 2005-05-25 (dvd)
Dystrybutor
Forum Film Poland
Wytwórnia
Camelot Pictures
Jersey Films
Double Feature Films zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
102 minut
Budżet
2 500 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Udany powrót? 9
  • 2011-06-09
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Niewątpliwie za często próbuje się dzisiaj przypinać każdemu filmowi, który wychodzi poza schematy, proporczyka "kultowy". Jedak w przypadku debiutanckiego filmu Zacha Braffa nie mam wszelkich wątpliwości. Obraz ma zadatki na bycie kultowym, filmem pokoleniowym. Nie tylko problemy poruszane w filmie są istotne, ale również sposób ich przedstawienia nie zostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z filmem, obok którego nie można przejść całkowicie obojętnie. Trudno jest określić w kilku słowach o czym tak naprawdę opowiada film Braffa. Mnogość postaci, wątków i sposobów ich kreacji powoduje, że na obraz musimy spojrzeć jako polifoniczną opowieść o naszych czasach. Jakby banalnie to nie brzmiało, takim określeniem Garden State określić już nie możemy.

Fabuła opiera się na powrocie głównego bohatera Andrew Largemana (granego przez samego Braffa, znany głównie z serialu Scrubs) do rodzinnego New Jersey na pogrzeb swojej matki. Podróż ta pozwoli mu spojrzeć inaczej na swoje życie, które dotychczas regulowały zażywane przez niego tabletki, odnowić relacje ze znajomymi oraz spotkać się z dawno nie widzianym ojcem (Ian Holm). Na jego drodze pojawi się dziwaczna dziewczyna Sam (tegoroczna zdobywczyni Oscara Natalie Portman).

Motyw tak zwanego homecoming, czyli powrotu w rodzinne strony pojawiał się niejednokrotnie w kinie (jakiś czas temu nawet w rodzimym kinie - patrz ostatni film Marka Lechki Erratum). Twórcy poprzez wykorzystanie tego motywu sentymentalnej podróży zazwyczaj ukazują trudy bohatera w zmaganiu się z własną przeszłością, relacjami z bliskimi etc. Trochę inaczej jest w Garden State. Andrew prowadzący samotną egzystencję niejako skazany jest do odbycia takowej podróży. Gdyby nie pogrzeb matki nasz bohater mógłby dalej żyć w totalnej izolacji od świata, ignorować telefony od ojca i kontynuować nudną pracę, której nie znosi (pracuje w wietnamskiej restauracji). Gdy już jest w Garden State nadal pozostaje pod płaszczem alienacji, co świetnie obrazuje scena pogrzebu, w której Large odcina się od tłumu żałobników i samotnie obserwuje bieg zdarzeń bez ujawniania (lub niemożności) jakichkolwiek emocji.

W postaci Largemana próbowano szukać przedstawiciela pokolenia X. Jednak na niechęci do pracy i typowo ironicznego stosunku do siebie cechy wspólne się kończą. Wyraźniej cechy te widać jednak u innych bohaterów filmu. Marka granego przez Petera Sarsgaarda bez oporów możemy nazwać slackerem, czyli osobą totalnie olewającą pracę (jest on bowiem grabarzem i okrada nieboszczyków z cennych drobiazgów). Szczególnie może potwierdzić to relacja z jego matką, energiczną kobietą, lubiącą imprezy. Dokonania syna kompletnie nie imponują jej, chciałaby by życie Marka wyglądało zupełnie inaczej. W podobne schematy wpisują się także inne postacie filmu - chłopak, który opatentował ciche rzepy, stał się bogaty i teraz czerpiąc zyski nudzi się w swojej wielkiej willi czy policjant, który zdecydował się na tą pracę ze względu na zarobki i prestiż. Andrew nie wpisuje się w podobne ramy. Stoi obok tego pokolenia iksów. Zatem Braff wyznacza tym samym drogę dla nowego pokolenia, które ma problemy z wyrażaniem uczuć, swoich emocji. Jego bohater obserwuje wszystkie te postacie, jednak nie wplątuje się w wir ich upodobań, ich codziennych utarczek. Po premierze pisano nawet o "pokoleniu Garten State", a w postaci Largemana wielu widzów znalazło obiekt do utożsamiania się.

Świetnie została przede wszystkim skonstruowana postać Sam. To właśnie za jej przyczyną w naszym bohaterze dokonuje się przemiana. Możemy tutaj dostrzec pewną ambiwalencję. Poprzez chorobę (bohaterka cierpi na epilepsję) Sam nabrała innego spojrzenia na życie. Jej żywiołowa, lekkoduszna osobowość jest całkowitym przeciwieństwem Large'a. Już sama sytuacja pierwszego spotkania z dziewczyną nadaje pewnie ironiczny odcień co do charakteru Samanty. Andrew ewoluuje, poznaje siłę prawdziwych uczuć, a przede wszystkich ich okazywania, a nie tłumienia.

Oglądając film nie sposób o skojarzenia inspiracji Braffa kinem Kevina Smitha czy Richarda Linklatera. Szczególnie z tym pierwszy reżysera Garden State łączy wiele. Akcja filmu rozgrywa się w New Jersey, mieście kojarzonym właśnie z Smithem i miejscem akcji większości jego filmów. Również w Powrocie panuje podobny klimat, fabuła opiera się głównie na dialogach, a w centrum uwagi znajdują się bohaterowie, którzy mogliby pojawić się, ze swoimi rozterkami, w filmie reżysera Clerks. Nie ma mowy tu o jakimkolwiek rodzaju plagiatu. Może być to inspiracja, a może nawet oddanie hołdu wszystkim tym produkcjom.

Pisanie scenariusza, jak twierdził Braff, było dla niego lekarstwem na wyjście z depresji, w jakiej się wówczas znajdował. Nie trudno odnieść wrażenie, że Andrew Largeman to porte-parole samego reżysera. Równe przewrotne jest zakończenie filmu. Czy mamy do końca pewność, że ostatnie spotkanie nie było jedynie wyimaginowaną projekcją w głowie Andrew, podobnie jak scena otwierająca film, która okazała się snem? Lubimy szczęśliwe zakończenia, Braff przez ten zabieg niejako podważa je. Ale czy rzeczywiście tak nie jest? Przecież na nasze życie niekoniecznie składa się ciąg sytuacji zakończonych happy endem... Czy jednak film kończy się takowym happy endem również trudno powiedzieć. Jedno jest pewne - Garden State to film niecodzienny i na pewno wyjątkowy.

5 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Wiek Sam (Natalie Portman) nie jest ujawniony w filmie. zobacz więcej

Wpadka

W momencie kiedy widzimy idących razem Marka, Andrew i Sam na tyłach hotelu, możemy dostrzec ustępującego im z drogi mężczyznę, chowającego się za maszyną z napojami. W kolejnym ujęciu człowiek ten znika. zobacz więcej

Pressbook

Wszyscy chcą produkować, nikt nie chce płacić - Kulisy produkcji — Jak mówił w jednym wywiadów reżyser: „Tak naprawdę Powrót do Garden State jest o tym, jak bardzo życie jest krótkie. I o tym też, jak łatwo dajemy się złapać w te wszystkie plątaniny i niepewności, zmartwienia i obsesje, a także trywialne argumenty. Tymczasem życie pędzi obok nas i kiwa z politowaniem głową na to, jak strasznie poważnie traktujemy siebie.... zobacz więcej

Komentarze 10

Avatar square 200x200

monikawawa 2012-04-03 4

4/10 – Mimo, iz naleze do plci zenskiej film mi sie nie podobal. postanowilam go obejrzec z powodu tak wysokiej oceny a tu znowu rozczarowanie :-( no trudno musze sie przyzwyczaic do tego iz nie podoba mi sie to co wiekszosci.

Hessus666 2011-03-28 4

nie moja bajka… – Nie wiem czemu dałem się namówić na ten film zonie ale cholernie się przy nim wynudziłem. Ona natomiast była w siódmym niebie. Dla mnie 4/10 to max.

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Quagmire Hessus666 2011-03-28 10

Nie wiem czemu, ale w tym momencie poczułem się jak nadwrażliwy gej bo to jeden z moich ulubionych filmów. No ale to chyba na tyle specyficzny obraz, że nawet rozumiem tą wypowiedź.

Hessus666 Hessus666 2011-03-29 4

To, że film podoba się kobietom nie przekreśla go w gronie męskim. Jeśli Tobie się podobał to nie jest powód do obrazy. Gusta są różne i to jest najważniejsze bo w przeciwnym wypadku nie było by tej całej dyskusji na temat filmów…pójdę dalej tym tokiem – prawdopodobnie nie istniała by strona FDB.PL.

muniez1 Hessus666 2011-03-29 9

dokładnie. razem ze znajomymi uwielbiamy ten film. a jest nas troszeczkę i większości przeważa płeć bardziej owłosiona :)
film naprawdę powala. aktorstwo, scenariusz i kapitalna muzyka. drugiej takiej roli Braff już w życiu nie zagra. do tego niebiańska i niewinna Portman.
Polecam. 9/10

Trophy 2009-11-16

Wyjątkowy – Jest w tym filmie coś innego, magicznego.
Zach Braff nie dość, że zagrał główną rolę, to jeszcze napisał scenariusz i wyreżyserował. I trzeba powiedzieć, że fantastycznie mu to wyszło.
Interesujące postaci i genialna ścieżka dźwiękowa.
Prostota fabuły, to w tym przypadku atut.
Polecam!!!

muniez1 Trophy 2009-11-16 9

plusem i to dużym jest również Portman. Świetnie się z Braffem uzupełniają. Soundtrack świetny (szczególnie kawałki The Shins)

Quagmire Trophy 2009-11-16 10

Piękny film który obrazami, muzyką potrafi powiedzieć więcej niż tysiącami dialogów. Do tego absolutnie genialny montaż. Coś czuję, że Braff nigdy nie przeskoczy swojego dopieszczonego, reżyserskiego debiutu i Garden State stanie się jego przekleństwem.

Michal_Dajer 2006-06-19 9

Garden State – Polecam – Pierwowzór filmu "Elizabethtown". Dużo lepszy ze świetną muzyką i rolami aktorskimi. Godny polecenia

k2k Michal_Dajer 2007-03-10 10

Podzielam opinię Saddama. Muzyka na prawdę świetna…

Współtworzą