Gran Torino 2008

Walt Kowalski, weteran wojny w Korei i zapiekły rasista z krwi i kości o stalowej woli, żyjący w świecie, który nieustannie ulega zmianom, zostaje zmuszony przez sąsiadów-imigrantów, którzy wraz ze swoją rodziną wprowadzili się po sąsiedzku, do trudnej konfrontacji z własnymi zadawnionymi uprzedzeniami. A wszystko zacznie się… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 30 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Clint Eastwood
jako Walt Kowalski
Christopher Carley
jako Ojciec Janovich
Bee Vang
jako Thao Vang Lor
Ahney Her
jako Sue Lor
Brian Haley
jako Mitch Kowalski
Geraldine Hughes
jako Karen Kowalski
Dreama Walker
jako Ashley Kowalski
Brian Howe
jako Steve Kowalski
John Carroll Lynch
jako Martin, fryzjer
William Hill
jako Tim Kennedy
Chee Thao
jako Babcia

Fabuła

Walt Kowalski, weteran wojny w Korei i zapiekły rasista z krwi i kości o stalowej woli, żyjący w świecie, który nieustannie ulega zmianom, zostaje zmuszony przez sąsiadów-imigrantów, którzy wraz ze swoją rodziną wprowadzili się po sąsiedzku, do trudnej konfrontacji z własnymi zadawnionymi uprzedzeniami. A wszystko zacznie się od klasycznego samochodu Kowalskiego - Gran Torino z 1972 roku. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Kryminał
Słowa kluczowe
krew, zemsta, morderstwo, gwałt zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-03-27 (kino), 2008-12-12 (świat), 2009-09-18 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Warner Bros. Pictures
WV Films IV
Village Roadshow Pictures zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Australia
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
116 minut
Budżet
35 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 7 wiadomości

Recenzje

Eastwood, czemuż nas opuszczasz? 8
  • 2009-08-26
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Zapyziały rasista i weteran wojny w Korei, Walt Kowalski, właśnie stracił jedyne oparcie w swoim życiu, mianowicie ukochaną żonę. Kowalski ma, krótko mówiąc, ciężkie życie, ale dzięki sobie samemu. Nie potrafi dogadać się ze swoimi dorosłymi synami, być może dlatego, iż jeden z nich proponuje mu pobyt w domu spokojnej starości, nie potrafi zaakceptować swoich egzotycznych sąsiadów, którzy są chińskimi góralami z plemienia Hmong. Na dodatek jeden z nich, za namową miejscowego gangu, próbuje zasunąć mu wóz: Forda Gran Torino. Walt początkowo traktuje z niechęcią młodego Chińczyka, który w ramach odkupienia win postanawia u niego pracować. Z czasem jednak zaczyna z nim sympatyzować, a wkrótce postanawia rozprawić się z wyżej wspomnianym gangiem. Cóż, fabuła tego filmu nie jest może czymś odkrywczym, jednak ma swój urok. Tym urokiem mogę bez zająknięcia nazwać samego reżysera, który brawurowo wciela się w rolę zatwardziałego rasisty. Eastwood wielokrotnie udowadniał, że kreacje bezwzględnych, cynicznych twardzieli wychodzą mu najlepiej, a rolą Kowalskiego jeszcze podbudował tę opinię, panującą już w świecie filmu od dobrych kilkudziesięciu lat. Ale przecież ten obraz to nie tylko Eastwood i jego fenomenalna gra. Mamy tu także kilka innych aspektów, na które warto zwrócić szczególną uwagę podczas seansu.

Pierwszą z nich są na pewno świetnie napisane dialogi. Są naturalne, nie "polukrowane", jak to się ma w większości amerykańskich filmów, przeznaczonych dla szerszej publiczności. Bohaterowie klną, ile wlezie, ale nie jest to przeklinanie bezproduktywne. Może to głupio zabrzmi, ale niektóre ostrzejsze kwestie zawierają w sobie więcej prawdy niż długie, kulturalne przemowy, w niepotrzebnie przedłużonych scenach. Szczególnie tę tezę potwierdzają mądrości, serwowane nam przez samego Kowalskiego, który przeżył i widział za wiele, by milczeć. Z czasem zaczyna uświadamiać swojego młodego przyjaciela (jeśli mogę go tak nazwać). A już najbardziej dosadnym przykładem jest scena u fryzjera, jedna z najśmieszniejszych i najlepszych w filmie. Właśnie, co do komizmu. Film jest napakowany humorem po brzegi, choć porusza dość ważne i drażliwe tematy, w których w USA mówi się bardzo niechętnie, a pokazywanie ich we filmie jest już szczytem odwagi obyczajowej. Ale Eastwood nie obawia się krytyki, bo on już robi filmy chyba dla własnej i przy okazji naszej przyjemności. Wracając do humoru, jak już mówiłem, niemal od pierwszej sceny jest on ukazany w bardzo oryginalny sposób. Sroga mina dziadka Walta, gdy patrzy na goły brzuch swojej młodej wnuczki, na pogrzebie swojej żony, wzbudza śmiech, choć w głębi serca czujemy, iż czulibyśmy się tak samo, jak bohater, ukazany na ekranie w sposób nieco przerysowany, ale jednak prawdziwy. Bo tacy ludzie, jak Walt Kowalski, żyją na naszym świecie. W Polsce też. Bo przecież czy nie wyrobiliśmy sobie opinii nietolerancyjnych? Zresztą, wystarczy spojrzeć na nazwisko Walta. Syndrom Polaka. Nieco przewidywalne zakończenie i niektóre dłużyzny zostają puszczone w niepamięć, kiedy przypomnimy sobie co śmieszniejsze sceny i zawarte w nich dialogi, oraz świetną kreację reżysera, który podobno tym filmem żegna się z aktorstwem. Kiedy obejrzałem jego ostatni film, aż mi się ciężko na sercu robi, że ten aktor już ma się więcej na ekranie nie pojawiać.

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Na pewnym etapie produkcji rozpowszechniano fałszywe plotki, jakoby projekt miał być podsumowaniem serii zapoczątkowanej filmem Brudny Harry. zobacz więcej

Pressbook

Nieznajomi z sąsiedztwa — Gran Torino to pierwsza większa produkcja, w której przedstawiono społeczność Hmongów – grupę etniczną złożoną z 18 klanów zamieszkujących Laos, Wietnam, Tajlandię oraz inne obszary Azji. Hmongowie, z uwagi na swoje zaangażowanie w wojnę w Wietnamie, byli zmuszeni podjąć niełatwą decyzję o przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych. „Niewiele o nich wiedziałem –... zobacz więcej

Komentarze 46

Avatar square 200x200

Krzyk_Sowy 2016-01-01 10

Świetny film. Polecam każdemu obejrzeć.

bodek75 2013-05-30 9

Polaczek , którego nie rozumiała rodzina , ale zrozumieli i polubili go obcy. – Zimny , niewzruszony Clint , ale i momentami dowcipny w kapitalnym dramacie , który chwyta za gardło.
Tak naprawdę trzeba poznać Kowalskiego , żeby zrozumieć jego styl bycia i podejście do życia.
Wspaniały Eastwood jako aktor i reżyser.

niebieski_joe 2013-01-01 9

Clint – Jak zawsze konkretny i nie owijający w bawełnę Eastwood. Świetny film.

Justyna007 2012-12-04 10

10/10 – Super film! Szkoda tylko, że smutno się kończy…

szczotmaster 2011-07-22 8

Spodziewałem się czegoś innego, – a szczerze powiedziawszy całkiem czegoś innego. Ale jednak film mile mnie zaskoczył. Od początku do końca trzyma w napięciu. Choć koniec był do przewidzenia, duża ilość rasistowskich wyrażeń. Jeśli chodzi o ocenę to ja daje 8/10, reżyser mógł z niego wyciągnąć troszkę więcej. Naprawdę polecam film na sobotnie wieczory.

Współtworzą