Grindhouse vol. 1. Death Proof 2007

Death Proof

Kaskader Mike ma w sobie to, co powinien mieć każdy mężczyzna. Jest przystojny, dobrze się ubiera, jest szarmancki, a co najważniejsze, ma wzbudzający podziw samochód. Ma też jednak jedną wadę: lubi zabijać młode kobiety, czyniąc to za pomocą swojego "śmiercioodpornego" auta. Właśnie upatrzył sobie nowe ofiary, którymi są… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 6 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 56 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Rose McGowan
jako Pam
Kurt Russell
jako Kaskader Mike
Rosario Dawson
jako Abernathy
Marley Shelton
jako Dr Dakota Block
Vanessa Ferlito
jako "Motyl"
Jordan Ladd
jako Shanna
Sydney Tamiia Poitier
jako Jungle Julia
Tracie Thoms
jako Kim
Zoë Bell
jako Zoë
Michael Parks
jako Earl McGraw, strażnik Texasu
Quentin Tarantino
jako Warren, barman

Fabuła

Kaskader Mike ma w sobie to, co powinien mieć każdy mężczyzna. Jest przystojny, dobrze się ubiera, jest szarmancki, a co najważniejsze, ma wzbudzający podziw samochód. Ma też jednak jedną wadę: lubi zabijać młode kobiety, czyniąc to za pomocą swojego "śmiercioodpornego" auta. Właśnie upatrzył sobie nowe ofiary, którymi są didżejka, Jungle Julia, oraz jej koleżanki... Matejsoner11

Gatunek
Thriller, Akcja
Słowa kluczowe
zemsta, morderstwo, śmierć, czarny humor zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-07-20 (kino), 2007-05-22 (świat), 2007-11-05 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Quentin Tarantino's Thunder Bolt! (USA) (tytuł roboczy)
Thunder Bolt (USA) (tytuł roboczy)
Grindhouse: Death Proof (tytuł międzynarodowy)
Quentin Tarantino's Death Proof (USA) (tytuł pełny)
Grindhouse Presents: Quentin Tarantino's Death Proof (USA) (tytuł DVD)
Czas trwania
127 min/ wer. zm.: 90 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Film jest podzielony na dwie nowelki, powiązane postacią Kaskadera Mike'a, psychopaty, lubującego się w zabijaniu młodych kobiet. Śledzi właśnie miejscową didżejkę, Jungle Julię i jej koleżanki, Arlene i Shannę. Dziewczyny, nie przeczuwając niebezpieczeńs 7
  • 2009-08-26
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

"Grindhouse: Death Proof" Quentina Tarantino to film bardzo dobry. W Ameryce nie odniósł znaczącego sukcesu kasowego, lecz został należycie doceniony przez krytyków, którzy zgodnie stawiali go na liście najlepszych obrazów roku. A dobrych filmów było sporo, co mówi samo za siebie, biorąc pod uwagę jego ocenę. Osobiście jestem fanem twórczości pana Quentina, dlatego jego filmy zawsze wzbudzają we mnie wielkie emocje, ten nie inaczej. Po seansie byłem wielce zadowolony. Tarantino idealnie wyczuł klimat grindhouse'owych, obskurnych horrorów. Kiepska, rzekomo, jakość obrazu, wrażenie, że podczas seansu brakuje rolek taśmy oraz prosta jak drut fabuła. To znaki rozpoznawcze tego typu produkcji i " Death Proof" je wszystkie posiada.

Reżyser zrobił film w swoim stylu, odciskając na tandetnej fabule swój ślad. Są więc, jak zwykle, bardzo dobre dialogi, chyba najlepsze od czasów "Pulp Fiction", jest też dobra gra młodych aktorek. Tarantino dał im wielki kredyt zaufania, bo gdyby zagrały kiepsko, najprawdopodobniej położyłyby cały film. Ale i tak spośród obsady najciekawszy jest Kurt Russell, chyba w swojej najlepszej roli. Po kilku latach dołowania w słabszych produkcjach, powrócił do wielkiego grania w naprawdę dobrym stylu. Tarantino uwolnił z niego wreszcie to, co zaprezentował w filmach Carpentera. Kaskader Mike to cwaniak, podrywacz i psychopata. A Russell do takich ról pasuje wręcz idealnie. Mickey Rourke, któremu proponowano tę rolę, na pewno nie sprawdziłby się tak świetnie jak Kurt .

Fabuła. Film jest podzielony na dwie nowelki, powiązane postacią Kaskadera Mike'a, psychopaty, lubującego się w zabijaniu młodych kobiet. Śledzi właśnie miejscową didżejkę, Jungle Julię i jej koleżanki, Arlene i Shannę. Dziewczyny, nie przeczuwając niebezpieczeństwa, przebywają w barze, pijąc, tańcząc i klnąc oraz, oczywiście, podrywając chłopaków. Mike zapoznaje się z dziewczynami, a po zabawie w barze odjeżdża, zabierając ze sobą autostopowiczkę. Po dokonaniu zbrodni (używa do tego swojego diabelnego samochodu) rusza za dziewczynami, no i wiadomo, co się dalej wydarzy. To, co zwykle dzieje się w horrorach, gdzie główni antagoniści to psychopatyczni mordercy.

W drugiej historyjce, widz spodziewa się takiego obrotu zdarzeń, jaki został zaprezentowany w pierwszej nowelce, lecz otrzymuje miłą niespodziankę od reżysera. Zły charakter dostaje nauczkę od twardych dziewczyn, które nie dały sobie w kaszę dmuchać. Zły Kaskader już sobie nie pozabija. I dobrze, bo gdyby zabił te piękne panie, czulibyśmy lekkie rozczarowanie. Przynajmniej ja na pewno. Polubiłem bohaterki z tej historii bardziej, niż te z pierwszej, i to o wiele. Dlatego też druga jest o połowę lepsza. Gdyby obie były na równym poziomie, mielibyśmy istne arcydzieło.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Piosenka, którą śpiewa Dov, pochodzi z filmu Mistrz kierownicy ucieka. zobacz więcej

Komentarze 106

Avatar square 200x200

alter_ego 2014-02-08

"Wsadzę ci po same pomidory" – :)

Horror_Scream 2014-01-26 2

Ścierwo… – Dialogi to jakiś bełkot, którym może się jarać ktoś kto ma IQ mniejsze od kury. Tarantino chyba był na jakimś haju tworząc to dziadostwo, zresztą widać że okropnie zkiczował się ten koleś i niesmaczny żart z widzów i fanów sobie urządził, poza tym jak słuchałem jego wypowiedzi na temat swojego dziadostwa to aż… no w mordę by dostał odemnie może by się chłopak ogarnął… jak można tak narcystycznie zachwalać swoją produkcję i jak jeszcze dodał, że chciał oddać hołd kultowym filmom to sorry ale gdybym ja był twórcom jakiegoś kultowego filmu to bym się pod tym nie podpisał tylko wyśmiał… zresztą doszukałem się tylko dwóch malutkich nawiązań do kultowych filmów i nawet dobrze bo profanacja była by nie do zniesienia… Siłą Tarantina zawsze były dialogi a to to ja sam mógłbym napisać czyli bezsensowne, nielogiczne pierdolenie bez ładu i składu oraz sensu…

Theo_Griffin 2011-05-21 8

8/10 – Dobry film Quentina Tarantino. Przyznam jednak, że Planet Terror miało lepszy klimat :) Gra aktorska, klimat, dialogi – za ogół daję 8 punktów.

walek07 2010-01-23 2

nuda, szmira – Nuda, szmira… Tarantino bez formy. mam wrażenie, że od czasów Pulp Fiction każdy jego następny film jest coraz gorszy :/

Zobacz wszystkie 10 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Redox walek07 2010-01-23 7

Poczytaj trochę o kinie klasy B, może obejrzyj jakieś filmy z tego "nurtu" i powróć jeszcze raz do dzieła Quentina.

walek07 walek07 2010-01-23 2

oglądałem, oglądałem… według mnie on z filmu klasy B zrobił film klasy Z ;)
po co naśladować żenujące filmy?
JAK TY MOŻESZ NAZYWAĆ ten film dziełem?!
to już nawet gówno, którym sra Tarantino jest "dziełem"? nie, gówno to gówno.
i każdy prawdziwy skurwiel to wie ;)

żenujący film jest żenujący, ale naśladownictwo żenującego filmu już nie jest żenujące? nie bądź śmieszny człowieku…

Tarantino mnie rozczarowuje.. bo dobrych Wściekłych psach było genialne pulp fiction…
niezły Kill Bill, fatalne Grindhause i także fatalne Bękarty wojny. albo niech się ogarnie albo niech jedzie do Indochin zjeść miseczkę ryżu.

Trophy walek07 2010-01-30 10

Kwestia gustu. Mi też na początku się nie spodobał. Teraz go uwielbiam. Trzeba po prostu polubić styl Tarantino. Ode mnie praktycznie wszystkie jego filmy mają 10.

justangel walek07 2010-01-30 10

Oj Walek walek, myślisz, że jak sobie pobluzgasz trochę i poprzeklinasz na temat filmu to super gość jesteś czy o co Ci chodzi?
To, że coś Ci się nie podoba, albo czegoś nie rozumiesz, to nie znaczy, że to jest złe… Nie jesteś wyrocznią w tej kwestii.

walek07 walek07 2010-01-30 2

;) to już nie można oryginalnie opowiedzieć w stylu Tarantino w Pulp Fiction? nie nadinterpretuj…. ja szanuję gusta innych, ale chcę też by szanowane moje, nawet skrajne zdanie na dany temat… no ale jak się wdepnie w mrowisko fanów to niema zmiłuj :D

justangel walek07 2010-01-30 10

> walek07 o 2010-01-30 18:32 napisał:
> ;) to już nie można oryginalnie opowiedzieć w stylu Tarantino w Pulp Fiction?
> nie nadinterpretuj…. ja szanuję gusta innych, ale chcę też by szanowane moje,
> nawet skrajne zdanie na dany temat… no ale jak się wdepnie w mrowisko fanów to
> niema zmiłuj :D

Oryginalnie by było jakbyś nie cytował filmu ale sam coś wymyślił…

I nie mydlij oczu gadkami o szacunku, bo Twoje wypowiedzi są przykładem jego braku.

walek07 walek07 2010-01-31 2

gdybym nie cytował filmu to byłyby to zwykłe przekleństwa ;)

PS: pisze się: "NIE MYDL", a nie "NIE MYDLIJ" panno justangel ;)

justangel walek07 2010-01-31 10

jak się nie ma czego doczepić to się czepia pisowni…

poza tym dla ciebie dziecko to nie panno tylko Pani Justangel…

walek07 walek07 2010-02-01 2

tak, tak… wygrałaś, ty jesteś fajna, a ja nie ;)

Asmodeusz walek07 2010-04-21 5

czy ja wiem film przeciętny, choć Kurt Russel jak zwykle wypada dobrze

piwo_war 2009-09-05 5

Dobre kino Tarantino – Ale bez rewelacji, jak to było z jego poprzednimi filmami. Muszę przyznać, że twórczość Tarantino jest jedną z moich ulubionych, jednak trochę się tym filmem zawiodłem. Za dużo było gadania o pierdołach (czasami miałem wrażenie, że jest to wypełnianie czasu, żeby nie wyszła krótkometrażówka ;P), ale na szczęście jak już coś się dzieje, to dzieje na całego. Końcówka mnie dobiła (jest świetna ;D). Dawno nie widziałem tak pokręconego filmu ;)

Asmodeusz piwo_war 2009-09-24 5

nic specjalnego, może dla tego, że niezbyt lubie tarantino, da się obejrzeć ale nic ponad to, już 2 lepsza choć terz bez specjalnego zachwytu

muniez1 piwo_war 2009-09-24

Tak tylko że we wcześniejszych filmach Tarantino też dużo było gadania. Ale jakoś nikt nad tym faktem nie rozpaczał. Wręcz przeciwnie. wszystkich to zachwycało. I podobnie jest ze scenariuszem w "Death Proof". Świetny scenariusz i do tego finał. A Kurt Russell rzuca na kolana

Współtworzą