Zgadzam się z faktem, iż jest to film propagandowy-nie zapominałbym jednak o tym, że jest to także hołd żołnierzom poległym w operacji Red Wings, i na tym film się skupia. Producenci filmu ściśle współpracowali z M. Lutrellem i fundacją prowadzoną przez żonę M. Murphy’ego podczas kręcenia tego projektu, aby odtworzyć wydarzenia jak najdokładniej. Chciałbym zauważyć tutaj bardzo dokładnie odwzorowany przebieg zdarzeń (mówię to bazując na książkach Lone Survivor a także Seal of Honor).
A co do lasu iglastego, proponuję trochę pogooglować – lasy iglaste występują w dużych ilościach w północnym i wschodnim Afganistanie.
Dla mnie film jest na 9/10. Byłaby dyszka gdyby nie przesadzona ilość ideologizmów. Co za dużo to niezdrowo
Pozdrawiam