Alan jest tak odpychający, że człowiek zaczyna się zastanawiać, jak ten serial doczekał się 12 sezonów. "- Naprawdę nie wiem dlaczego nie chcesz tu mieszkać. – Żartujesz, nie ma dachu." Posiadówka w spalonej chacie sztos. Judd Nelson 🤩
Jeden z tych odcinków, w których Alan wkurza jak diabli. Generalnie to on przeważnie wkurza, ale tutaj wybija poza skalę. Charlie powinien na poważnie zastanowić się nad wynajęciem faceta za 10 kawałków… w wiadomym celu.
O co chodzi Charliemu z tym nakłanianiem Alana, żeby przeprowadził się do Lyndsey? Po siedmiu latach jeszcze się do niego nie przyzwyczaił? Papuga Larry świetna. Powrót Melissy na plus.
Alan "Timex" Harper nie dostał przypadkiem kilka odcinków temu od Evelyn Rolexa? Po co nosi ten badziew? "- Mój syn urządził sobie orgię. – Nie chcę cię martwić, ale do orgii potrzeba minimum sześciu osób." – Nie potrafię wyobrazić sobie Jake’a w sytuacji intymnej… z kimkolwiek.
"- Jeździłeś bez prawa jazdy? – Tylko… parę lat." Jak na zakończenie sezonu mogło to wypaść lepiej, a tak mamy powtórkę z Chelsea i Jake’a, który nie wie do czego służą prezerwatywy.
Farmaceutę zawsze dobrze zobaczyć. Dobry pomysł z poprzednimi partnerkami. Charlie dla własnego dobra niech sobie lepiej da spokój z byciem na haju. BTW Panna Pasternak wróciła tu do swojej dawnej postaci.
Charlie jęczy z tęsknoty za Chelsea. Dziwnie to wygląda jak człowiek sobie przypomni ich ostatnie spotkanie, w którym uczestniczyła Gail. "- Kradniesz dziecku leki? – On mi ukradł młodość." – Lyndsey to kolejna mamuśka z piekła rodem.
Pierwsze spotkanie z Lyndsey i jej synem o dziwnym imieniu. Berta znowu dała czadu. Dziw bierze, że Lyndsey zwróciła uwagę na Fiflaka.
Nowa recepcjonistka Alana sztos. To jej milczenie… Jake wreszcie zmienił fryzurę. Znowu pojawia się jęcząca Gail ("Nie przebolałam jeszcze rozstania"). Litości kobieto.
Chelsea mogłaby się wreszcie ogarnąć. Sama nie wie, czego chce. Charlie w wąsach faktycznie wyglądał jak gwiazdy filmów porno z lat 70. … tak je sobie wyobrażam. 😏
Proszę czekać…