Rewelacyjna aktorka, trzymająca zawsze wysoki poziom. Niezapomniany głos w radiowej cyklicznej audycji "Kocham pana, panie Sułku", w której występowała razem ze świętej pamięci Krzysztofem Kowalewskim. W Ranczo jako Michałowa niezastąpiona!
“Wyobrażałem sobie, że jestem z inną – z tą wielką, niebieską z "Avatara." – Charlie przechodzi sam siebie. Czuć, że to już końcówka Charliego Sheena w tej produkcji i nadchodzi nowe… 😞
Gwiazdka wyżej za motyw muzyczny z "Rocky’ego", kiedy skąpy Fiflak walczył o kasę. Całość była (o dziwo) dzięki Alanowi bardzo śmieszna, zwłaszcza z tym "shame, shame, shame" na końcu.
Bardzo dobry aktor, prawdziwy Ślązak z Chorzowa. Pamiętam go jeszcze z serialu Święta wojna gdzie grał Gerarda. W Ranczo pokazał klasę. Do tego zdolny kabareciarz.
Najlepszy odcinek ósmego sezonu. To nie powinno w normalnych okolicznościach śmieszyć, ale jak Charlie wpadł na szybę i zapytał Alana "Jak wyglądam?", to było komiczne. Chłopak Evelyn świetny.
Esmerlada jest świetna. Bercie rośnie konkurencja. Te wszystkie papierowe dzióbki, ręcznik w łabędzia… Mąż Lyndsey jest jak męska wersja stalkującej Rose. Nawet bardziej creepy.
Ale średniawka. Już myślałam, że Jake ma ludzkie odruchy, a to tylko zemsta. Gwiazdka wyżej za Evelyn i Russella, który utarł jej nosa.
"- Przyszłam tu po to, żeby ci powiedzieć, że wychodzę za mąż. – Nie ożenię się z tobą." – Czyli powrót stukniętej Rose, która wychodzi za Manekina… tzn. Manny’ego Queena.
Odcinek taki sobie. Już był pomysł ze związkiem Charliego ze straszą kobietą i wyszło średnio interesująco. Tutaj – powtórka z rozrywki. BTW Alan mógłby zamykać drzwi na klucz. 😏
"Biedny Charlie, pojechał do Las Vegas i zapomniał o kasie na prostytutki." Charlie w klinice rewelacyjny, zwłaszcza, kiedy śni. 🤣
Proszę czekać…