Na początku grudnia 2011 roku
Jesse Eisenberg pozwał do sądu wytwórnie Lionsgate i Grindstone Entertainment, domagając się trzech milionów dolarów zadośćuczynienia. Aktorowi nie spodobała się okładka, którą przygotowały do płyty DVD z filmem. Eksponując twarz i nazwisko aktora, okładka sugeruje, że jest on główną gwiazdą filmu. Tymczasem Eisenberg zagrał w nim tylko kilkuminutowy epizod, zadowalając się symbolicznym honorarium. Aktorowi nie spodobało się, że wytwórnie chciały zarobić, wykorzystując jego popularność. Jednocześnie podkreślił, że nie chodzi mu o pieniądze, tylko chce ustrzec swoich fanów przed rozczarowaniem.