Odcinek w dużej mierze nawiązuje do filmu Fritza Langa, M - Morderca. W obu przypadkach mowa jest o morderstwach dokonywanych przez pedofilów. Delgado jest wyraźnym nawiązaniem do postaci granej w filmie przez Petera Lorre’a (Hans Beckert).
To ostatni odcinek z udziałem Johna Diehla w roli Larry'ego. Było kilka powodów jego odejścia z serialu. Universal i NBC chciały obniżyć koszty produkcji z powodu spadku oglądalności. Dodatkowo Diehl chciał zająć się pracą w teatrze.
W odcinku gościnnie zagrał G. Gordon Liddy, który był amerykańskim prawnikiem i agentem FBI, skazanym za spisek, włamanie i nielegalne podsłuchy w aferze Watergate za rządów Nixona.
Był to jedyny występ Charliego Barnetta w drugim sezonie. Podobno Don Johnson odmówił nakręcenia scen z Barnettem po tym, jak ten wpadł w narkotykowy ciąg.
Ponieważ aktorzy z Quebecu, występujący w odcinku, mieli trudności z uzyskaniem zezwoleń na pracę w Stanach Zjednoczonych, musieli oświadczyć amerykańskim urzędnikom celnym, że są na wakacjach.
Fabuła tego odcinka jest luźno oparta na miejskiej legendzie, która głosi, że handlarze narkotyków w armii używali worków na ciała poległych żołnierzy w czasie wojny do przemycania heroiny z Wietnamu.