Choć Lugosi był największą gwiazdą horroru, za rolę w tym filmie otrzymał znacznie mniejszą gażę niż Lionel Barrymore. Barrymore zarabiał wtedy stawkę „gwiazdorską” MGM, podczas gdy Lugosi był traktowany jako „aktor charakterystyczny do wynajęcia”.
Film był jednym z ostatnich wielkich melodramatów historycznych produkowanych z takim rozmachem przed wybuchem II wojny światowej, po której publiczność zaczęła szukać bardziej współczesnych tematów.
Sukces filmu sprawił, że w 1938 roku powstał sequel zatytułowany „Peck's Bad Boy with the Circus”, jednak rolę Pecka przejął w nim inny aktor dziecięcy – Tommy Kelly.
Finałowa scena, w której Lloyd udaje, że ścina głowy gangsterom, była niezwykle ryzykowna. Cenzorzy z powstającego właśnie Biura Haysa obawiali się, że scena jest zbyt makabryczna. Lloyd wybronił ją argumentem, że to „komediowy fortel”, a nie pochwała przemocy.
Sceny rozgrywające się na fikcyjnym kampusie Pacific University oraz miejskie plenery kręcono na tzw. backlocie studia MGM, który w tamtych latach słynął z niezwykle dopracowanych i wielofunkcyjnych dekoracji plenerowych.
Dzięki temu, że film powstał przed ścisłym egzekwowaniem Kodeksu Haysa, twórcy mogli pozwolić sobie na sceny pijaństwa i ryzykowne żarty (m.in. te o „przyrządzaniu dzieci”), które rok później zostałyby wycięte przez cenzurę.
W listopadzie 2024 roku prestiżowe wydawnictwo The Criterion Collection wydało nową, zrekonstruowaną wersję filmu w formacie 4K UHD. Dzięki cyfrowej renowacji po raz pierwszy od 1932 roku można zobaczyć detale scenografii i gry aktorskiej, które wcześniej były zatarte na starych kopiach.
Na potrzeby filmu zużyto ponad 300 tysięcy stóp taśmy filmowej, z czego w ostatecznej wersji (trwającej ok. 90 minut) wykorzystano zaledwie ułamek. Lloyd potrafił powtarzać prosty upadek 50 razy, aż uznał, że jest „wystarczająco zabawny”.
Mimo że był to film dźwiękowy, na planie wciąż obecna była orkiestra grająca między ujęciami, aby wprawić aktorów w odpowiedni, romantyczno-tragiczny nastrój – był to relikt z czasów kina niemego, który Borzage uwielbiał.
Film stał się gigantycznym hitem w prestiżowym kinie Roxy Theatre, gdzie zarobił rekordowe kwoty w pierwszym tygodniu wyświetlania, co ostatecznie potwierdziło, że Will Rogers jest „najbardziej dochodową twarzą” wytwórni Fox.
Will Rogers przemycił do filmu wiele nazwisk swoich realnych przyjaciół i nazw miejsc z Claremore w Oklahomie. Dzięki temu lokalni mieszkańcy jego rodzinnych stron chodzili na film po kilka razy, by wyłapać te „prywatne” pozdrowienia od gwiazdora.