Z "iBoyem" jest jak ze starym telefonem komórkowym. Jest prosty, brakuje mu wielu funkcji, ma swoje wady, ale jest jednocześnie przyjemny w obyciu i wiemy, czego możemy się po nim spodziewać.
przeczytaj recenzję
M jak morderca to kolejny geriatryczny wybieg, stworzony podstarzałemu aktorowi do tego, by mógł się jeszcze trochę rozruszać, rozciągnąć kości i przy okazji co nieco zarobić.
przeczytaj recenzję
Wojna o Planetę małp to w końcu urocza zabawa analogiami i nawiązaniami, czy to do oryginalnej serii, czy to do popkultury w ogóle.
przeczytaj recenzję
Choć starań Machulskiemu odmówić nie można, nie ma jednak w Volcie żadnej re-wolty, która pokazałaby środkowy palec zastygłym i nużącym ścieżkom fabularnym.
przeczytaj recenzję