Volta 2017

Bruno Volta to prawdziwy „kiler” w rozwiązywaniu zagadek i przeglądaniu ludzi na wylot. Pewnego dnia jego zmysł kombinowania i zarabiania zostaje postawiony w stan pełnej gotowości. Jego znacznie młodsza partnerka Agnieszka w niecodziennych okolicznościach poznaje dziewczynę o imieniu Wiki. Nowa znajoma znajduje w ścianie… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 16 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Olga Bołądź
jako Wiki
Andrzej Zieliński
jako Bruno Volta
Tomasz Kot
jako Jan Krone
Robert Więckiewicz
jako Janko z Czarnkowa
Cezary Pazura
jako Jędrek
Katarzyna Herman
jako Marta Zawistowska
Jacek Braciak
jako Dolny
Michał Żurawski
jako "Dycha"
Joanna Szczepkowska
jako Dąbrowska
Krzysztof Stelmaszyk
jako Właściciel stacji telewizyjnej
Monika Olejnik
jako Dziennikarka telewizyjna

Fabuła

Bruno Volta to prawdziwy „kiler” w rozwiązywaniu zagadek i przeglądaniu ludzi na wylot. Pewnego dnia jego zmysł kombinowania i zarabiania zostaje postawiony w stan pełnej gotowości. Jego znacznie młodsza partnerka Agnieszka w niecodziennych okolicznościach poznaje dziewczynę o imieniu Wiki. Nowa znajoma znajduje w ścianie starej kamienicy tajemniczy i niezwykle drogocenny przedmiot. Volta nie może przepuścić wartej miliony okazji. Wspólnie z „cwaniakowatym” ochroniarzem Dychą postanawia zagrać vabank i jest gotowy na wszystko, aby wejść w posiadanie niezwykłej rzeczy. Nie będzie to jednak łatwe, bo niewinnie wyglądająca Wiki to w istocie godny rywal, a nie jakaś tam „słaba płeć”! opis dystrybutora

Gatunek
Komedia, Akcja, Kryminał

Szczegóły

Premiera
2017-07-07 (kino)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Studio Filmowe Zebra
Lubelski Fundusz Filmowy (współfinansowanie)
Kraj produkcji
Polska
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
105 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Volta śmieszy wiele razy, ale na wszystkich innych polach narracyjnych ponosi porażkę. Jest anemicznie, a nieintrygująco, a kryminał ten ma kolor wytarty i wszystkim znany. 4

Jeden z głównych bohaterów nowego filmu Juliusza Machulskiego Volta mówi w scenie: Co to ku*** było! Może nie aż tak dosadnie i z takim ultra podejściem można otworzyć i zamknąć dyskusję o nowej produkcji, jednak specjalisty od komedii. Ktoś kiedyś powiedział o jednym z reżyserów „przestał wąchać czas”, po kolejnej produkcji Machulskiego, z wielkim bólem serca, zwracam te słowa w stronę tego artysty. Film jest nierówny, nie spełnia się w żadnym gatunku. Na komedię to czasami za toporne, na szyderę to za mało analityczne i inteligentne, a na kryminał i styl Vinci to za anemiczne.

Bruno Volta – spin doctor – dowiaduje się, że przyjaciółka jego kochanej „kici” zajmując się odrestaurowywaniem pewnej kamienicy w Lublinie, gdyż tam się dzieje cała rzecz, znajduje koronę. To korona Kazimierza Wielkiego. Z racji swojej niepewnej przeszłości, Wiki, chce wyzerować swoje konto, zacząć od nowa, oddać koronę na Wawel i zakończyć sprawę, mimo że przedmiot jest warty kilkanaście milionów. Jednak „sowy nie są tym czym są”. Wszystko okazuje się z czasem jednym wielkim przekrętem, a Volta nie jest wcale tym, który pociąga za sznurki… jak był przekonany.

Volta to film nie będący porażką i kropka. Nie poleciał na deski ze swoim pomysłem i wykonaniem, a przegrał na punkty. Film jako całość jest energetycznie na poziomie odcinka Ojca Mateusza, ale fragmentarycznie się sprawdza. Machulski z wielką umiejętnością potrafi pokazać głupotę polskiej polityki i zaproponować Jackowi Braciakowi jako jeden z niewielu reżyserów w polskim kinie rolę, w której kreuje subtelnymi środkami, przekomicznie kwintesencje "prawdziwego" Polaka patrioty, którzy żyje w państwie demokratycznym, a naprawdę nie chce urzędu prezydentury, a zostania królem i wprowadzenia monarchii. To przerysowana, ale jak celna kpina i nieprzypadkowo pojawiająca się w tym momencie.

To film przebłysków, momentów, ale tylko spełnionych humorystycznie – czasami nawet zahaczając o próbę żartu Montiego Pythona. Tylko sam gag, nawet piekielnie śmieszny (bo takie tutaj są!) sprawia, że pojawia się rozprężenie w filmie. Nie ma ciągłości, jest chaotycznie, nie ma pary, tylko dezorientacja narracyjna. Volta celuje też w kryminał, ale wszystkie plot twisty, które w Vinci stworzyły solenną i porządną robotę, tutaj rozpoznajemy z ogromnym wyprzedzeniem. I niestety ta intryga nie powoduje w widzu żadnego „wow”. Nie niesie też żadnego ciężaru zagadki, krzyżówki, a znowu jest niepoważnie – co nie jest zarzutem do komedii, bo to byłby absurd. Nie może być to jednak jedyny budulec konstrukcji filmowej, bo powstanie jednolita, substancja o jednym smaku, który nam się szybko przeje.

Humor to rzecz w kinie doskonała, ale zamknięte konwencje humorystyczne bez niczego więcej, robią z filmu kiepski kabaret. Kiedy rozbierzemy Voltę ze świetnych kreacji aktorskich, śmiesznych momentów, to zostanie nam coś wybitnie niewybitnego. Polskie kino tym filmem nie udowodniło, że potrafi kpić i obśmiewać. Gatunek komedia zostanie u nas dalej w stanie zapaści, a jak się próbuje obudzić to brakuje mu szybko oddechu. Humor to rzecz w kinie doskonała, ale zamknięte konwencje humorystyczne robią z filmu kiepski kabaret. Kiedy rozbierzemy Voltę z kreacji aktorskich, śmiesznych momentów to zostanie nam coś wybitnie niewybitnego. Revolty na pewno nie będzie. Polskie kino tym filmem nie udowodniło, że potrafi obśmiewać. Gatunek komedia zostaje u nas dalej w stanie zapaści, a jak się próbuje obudzić to brakuje mu szybko oddechu.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 18 sierpnia do września 2016 roku. zobacz więcej

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą