Ja, Irena i ja —
Poziom humoru jest niski. „Ja, Irena i ja” bazuje na wulgarnych żartach, często po prostu obrzydliwych, a także nabijaniu się z cech fizycznych bohaterów. Carrey niczego nowego nie pokazuje. Wątek romantyczny okazuje się banalny i mało wiarygodny, zaś Hank sprawia wrażenie karykaturalnego.
przeczytaj recenzję