Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia 2001

The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring

Wspierany przez odważną drużynę przyjaciół i sprzymierzeńców. Frodo wyrusza na niebezpieczną wyprawę, której celem jest zniszczenie legendarnego Pierścienia Władzy. Jego tropem podążają słudzy Władcy Ciemności - okrutnego Saurona, twórcy Pierścienia. Jeśli Sauron odzyska Pierścień, Śródziemie zostanie skazane na zagładę.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 116 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Elijah Wood
jako Frodo Baggins
Sean Astin
jako Samwise Gamgee
Ian McKellen
jako Gandalf Szary
Viggo Mortensen
jako Aragorn
Billy Boyd
jako Peregrin "Pippin" Tuk
Dominic Monaghan
jako Merry
Sean Bean
jako Boromir
Orlando Bloom
jako Legolas
John Rhys-Davies
jako Gimli
Ian Holm
jako Bilbo Baggins
Christopher Lee
jako Saruman Biały
Michael Elsworth
jako Gondoryjski archiwista

Fabuła

Wspierany przez odważną drużynę przyjaciół i sprzymierzeńców. Frodo wyrusza na niebezpieczną wyprawę, której celem jest zniszczenie legendarnego Pierścienia Władzy. Jego tropem podążają słudzy Władcy Ciemności - okrutnego Saurona, twórcy Pierścienia. Jeśli Sauron odzyska Pierścień, Śródziemie zostanie skazane na zagładę. opis dystrybutora

Gatunek
Fantasy, Przygodowy, Akcja
Słowa kluczowe
strzał w głowę, honor, zdrada, przyjaźń zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2002-02-15 (kino), 2001-12-10 (świat), 2002-11-22 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
New Line Cinema
WingNut Films
The Saul Zaentz Company
Kraj produkcji
Nowa Zelandia, USA
Inne tytuły
Lord of the Rings (Japonia)
The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring: The Motion Picture (USA) (tytuł promocyjny)
The Fellowship of the Ring (USA) (tytuł skrócony)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
178 min / wer. spec.: 208 minut
Budżet
93 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 17 wiadomości

Recenzje

Na tropach fantasy 8
  • 2007-01-10
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Władca pierścieni Petera Jacksona to świat wielkich cyfr. Niewiele produkcji może się z nim równać pod względem niewiarygodnie wysokiego budżetu, nakładu pracy, ilości sprzętu, zużycia taśmy filmowej, emocjonalnego zaangażowania aktorów, ilości dni zdjęciowych, kilometrów zbudowanych scenografii, rekwizytów, charakteryzacji, czy wprawiających w osłupienie poziomem technicznym efektów F/X. Do wykonania tego zadania zatrudniono najlepszych fachowców, miedzy innymi kompozytora Howarda Shore'a, który przedstawił wspaniałą, zasługująca w pełni na Oscara ścieżkę dźwiękową i autora malowniczych zdjęć Andrew Lesnie'go, któremu udało się oddać niemal doskonale piękno niektórych, dziewiczych jeszcze zakątków naszej planety.

Tolkien, bliski przyjaciel C.S. Lewisa, zazdrościł mu łatwości, z jaką pisał kontrowersyjne i niezrozumiałe dla niego „Opowieści z Narnii”. Kroniki Lewisa operujące aluzjami, mitami i bogatą symboliką posiadają głębię, której pozbawiona jest większość twórczości Tolkiena, zdolna oddać zaledwie podstawowe, gramatyczne znaczenia. Do swojej epopei o Śródziemiu wpuścił dużo narracyjnego powietrza, lecz mimo objętości, wartkiej akcji i wybujałej stylistycznie otoczki jest to opowieść o niczym, infantylna i jałowa, nie proponująca żadnej inspirującej konkluzji. Fundamentalny, nieunikniony dla istnienia świata konflikt dobra i zła, zajmujący umysły obu tych wybitnych, dyskutujących ze sobą przez całe lata literatów, nie udało się Tolkienowi przedstawić tak finezyjnie a zarazem wstrząsająco wiarygodnie, jak Lewisowi. Stąd też film będący nawet najwierniejszą adaptacją zrealizowaną z oszałamiającym impaktem kinematograficznym, nie przebije się z żadnym przesłaniem.

Rzecz dzieje się w Śródziemiu, w krainie legendarnej, wymyślonej przez Tolkiena inspirowanego kulturą i wierzeniami skandynawskimi, zamieszkałej przez rozmaite, starsze i młodsze rasy – elfów, krasnoludów, hobbitów, ludzi, oraz odrażające, zdegenerowane stwory – orków, złośliwe gobliny i potężne, za to niezbyt lotne trolle. Przedstawiciele ludzkich ras otrzymali pierścienie mocy, dzięki którym świat może trwać w harmonii. Zostaje ona zakłócona w chwili, gdy Sauron opętany żądzą władzy, pragnący zdominować świat, przy pomocy sił ciemności odlewa własny pierścień będący w zamyśle narzędziem zagłady dotychczasowego stanu rzeczy. Zatruwając pierścień całą swoją nienawiścią do wszelkiego życia używa go, by kontrolować działanie pozostałych. Pewnego dnia w walce Sauron traci jednak pierścień, który na długie lata ginie bezpowrotnie, przechodząc z rąk do rąk, ale posiada pewną tajemną właściwość – dąży, by wrócić do swojego prawowitego właściciela. W odpowiednim czasie pierścień ujawnia się, trafiając po wielu perturbacjach do prostodusznego niziołka, Frodo Bagginsa, mieszkańca sielskiego Shire. Sauron pragnąc odzyskać swą własność wysyła w ślad za nim swoich sług Nazguli, niegdyś dostojnych królów, aktualnie oddanych siłom ciemności i przemienionych w upiory. Jeśli go odzyska, z łatwością może stać się panem Wszechświata, którego moc sięgnie aż do podstaw ziemi. Świat ludzi, elfów, hobbitów i krasnoludów jest zagrożony, więc ich przedstawiciele formują drużynę, której zadaniem jest odnieść pierścień do Mordoru i zniszczyć wrzucając go w ogień górskiej czeluści.

Składający się z trzech części film Jacksona to druga w historii kina adaptacja trylogii o Śródziemiu. Jest wyraźnie skierowany do wyznawców Tolkiena i pewnie w dużej mierze zdołał zaspokoić oczekiwania widowni. Dla mnie jednak całość, podobnie jak pierwowzór literacki jest zbyt infantylna, nawet jak na gatunek fantasy. Pozbawiona realnego dramatyzmu i odniesienia do rzeczywistości, koniecznego, bym mogła to przedsięwzięcie zaliczyć do dzieł kinematograficznych. Zrealizowany rozwlekle ze zbyt dużym zadęciem i patosem, co zamiast pomagać skupić się na odbiorze, przytłacza dusznym, barokowym nadmiarem wymyślnych efektów specjalnych ogłuszonego, a w końcu znudzonego tymi pokazami widza, wydłużając niemiłosiernie i tak niemrawą opowieść operującą dwoma przeplatającymi się wymiennie, nużącymi schematami: realizowaną cyfrowo bitewną kotłowaniną i ujęciami maszerującej dziarsko drużyny w różnym składzie, w zależności od momentu narracji, w którym się znajdujemy. Film jest przegadany, a ilość dialogów nie przyczynia się ani o jotę do interesujących zwrotów akcji, czy też do zbudowania barwnych postaci, które zamiast tego są wątłe i jednowymiarowe. Na uwagę zasługuje właściwie jedynie postać Golluma, autentycznie dramatyczna i tragiczna, do tego rewelacyjnie animowana komputerowo. Nota bene cała charakterystyka Golluma, zarówno strona fizyczna jak sposób podkładanie głosu postaci przekalkowana została skrupulatnie z filmu Bakshiego z 1978 roku.

Film należy jednak zobaczyć, nie traktując moich wyrzekań ze śmiertelna powagą. Choć nie stanowi wyzwania intelektualnego, jest godziwą rozrywką, zrealizowaną na najwyższym poziomie technicznym adaptacją gatunku fantasy.

4 z 12 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Tworząc ścieżkę dźwiękową do filmu Howard Shore wzorował się na muzyce Richarda Wagnera. zobacz więcej

Wpadka

Gandalf traci swoją laskę kiedy zostaje uwięziony przez Sarumana, lecz później ma ją ponownie. zobacz więcej

Pressbook

Od hobbitów do elfów: kostiumy i charakteryzacja — „Przy przedsięwzięciu tych rozmiarów i o takim zakresie trzeba projektować z przekonaniem, a podczas 274 dni kręcenia zdjęć nie było ani jednego, w którym kostiumy nie wyglądały jak prawdziwe”. – Ngila Dickson, projektantka kostiumów U podstaw każdej kultury leżą stroje i wygląd fizyczny; Śródziemie nie stanowi wyjątku. Dla projektantki kostiumów Ngili Dickson... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 6 powiązanych

Komentarze 18

pajki_filmaniak 2018-05-11 10

nmr 1 z fantazy ma się rozumieć cała trylogia

karojuu 2013-06-25 9

Fantasy na najwyższym poziomie. Niepowtarzalny klimat (!) i soundtrack, piękna scenografia, zdjęcia, świetne efekty specjalne, dobrze dobrani aktorzy

master602 2011-11-19 10

10/10 – wspaniały

Doom89 2011-01-02 7

. – Niezły, ale wg mnie najgorsza część z trylogii.

Inci Doom89 2011-08-09 10

Na początku też tak uważałem, ale po obejrzeniu wersji reżyserskiej Drużyna Pierścienia zmieniła swoje oblicze =P Jeżeli masz dostęp do director’s cut to polecam.

LoAnn Doom89 2018-06-18

@Doom89 dlaczego najgorszy, przejście przez Morię jest zajebiste.

grzesioc 2010-08-01

Czołówka/Opening – Hej Wam:)
Zwróciliście może uwagę na to, że w żadnej części tego filmu, niema porządnej czołówki/opening’u? Jedynie pod koniec Powrotu Króla mamy elegancko nadrobione braki z poprzednich części. Dlatego właśnie jakiś czas temu samodzielnie zrobiłem własną czołówkę;)
http://www.youtube.com/watch?v=cEzq_7xTuv0&feature=channel

Jak wam się podoba?:)

Współtworzą