Recenzje

37
Esensja
Łowcy wampirów — Reżyser chciał zrobić „western wampiryczny”, który pokaże mocno już przecież eksploatowaną w kinie tematykę z trochę innej perspektywy. przeczytaj recenzję
Esensja
Ucieczka z Los Angeles — John Carpenter zdegustowany klimatem i stylem życia panującym w Hollywood Carpenter piętnuje je. Próżność, kasa, kult ciała i powierzchowności, konsumeryzm. przeczytaj recenzję
Esensja
W paszczy szaleństwa — Film należy obejrzeć przynajmniej dwukrotnie, ponieważ za pierwszym razem wpędza w dość sporą konfuzję. To właśnie w tym tkwi jego siła. przeczytaj recenzję
Esensja
Książę ciemności — Jeden z lepszych horrorów lat osiemdziesiątych. Oczywiście bez udziału wielkich hollywoodzkich maszyn do robienia pieniędzy. przeczytaj recenzję
Esensja
Wielka draka w chińskiej dzielnicy — Film jest znakomity. Dialogi perfekcyjne, humor pierwszorzędny, dystans do gatunku gigantyczny, miodność oglądanego widowiska nieskończona. przeczytaj recenzję
Esensja
Gwiezdny przybysz — W efekcie powstał film zupełnie nie-carpenterowski. Gdyby nie napisy na początku, nigdy bym nie pomyślał, że to jego dzieło. przeczytaj recenzję
Esensja
Christine — Wyszedł w sumie całkiem niezły film. Carpenter, nauczony doświadczeniem, zrezygnował z przemocy i gore. Ale i tak „Christine” objawieniem i sukcesem nie był. przeczytaj recenzję
Esensja
Coś — Jest to film nihilistyczny, wieloznaczny, ponury, mroczny, podsuwający co chwilę fałszywe tropy, zmuszający do myślenia, odbierający nadzieję, nie dający ani chwili wytchnienia. przeczytaj recenzję
Esensja
Ucieczka z Nowego Jorku — W „Ucieczce z Nowego Jorku” Carpenter kreuje niewesołą przyszłość. W 1988 roku przestępczość w Stanach Zjednoczonych wzrosła o czterysta procent. przeczytaj recenzję
Esensja
Mgła — Zasada jest prosta – jeśli coś straszy mnie, straszy również ciebie. To zaskakująca cecha naszego człowieczeństwa, która czyni gatunek horroru niebywale uniwersalnym. przeczytaj recenzję