Sto lat temu, 21 kwietnia, zamożny Blake chory na trąd kupuje statek „Elizabeth Dane” i ucieka z kolonii trędowatych do Kalifornii, by tam wybudować osadę dla siebie i swoich przyjaciół, gdzie mogliby żyć w lepszych warunkach. Jednak w chwili, gdy przybliżają się do mgły w Spivey Point, zostają wprowadzeni w błąd przez światło ogniska rozpalonego na brzegu, biorąc je za latarnię morską, i rozbijają się o skały. Podczas współcześnie odbywającej się imprezy celebrującej setną rocznicę założenia miasta Antonio Bay pojawia się gęsta mgła, przynosząc ze sobą zmarłego Blake'a i jego załogę, którzy biorą odwet na mieszkańcach miasteczka, których przodkowie ich zdradzili, przywłaszczając sobie ich majętności, dzięki którym wybudowano miasto. Yasha
Pozostałe
5/10 – Ten klasyk Carpentera to przyzwoite kino grozy okraszone niezłymi efektami oraz klimatem, aczkolwiek większych zachwytów nie stwierdzam. Zdecydowanie preferuję inne kino od tego reżysera, chociażby Halloween czy Coś.
Ale zapoznać się można jeśli nie ma się nic innego na celowniku.