Uśmiechnij się —
„Uśmiechnij się” to studium nieprzepracowanej traumy. Tym horrorem Parker Finn zapewnił sobie zasłużone miejsce w gronie najbardziej obiecujących reżyserów filmów grozy tej dekady.
przeczytaj recenzję
Bodies Bodies Bodies —
"Bodies Bodies Bodies" to najmniej arthouse’owa produkcja od M2, które pojawiały się na wielkim ekranie w ostatnim czasie. Niemniej jest to satyra społeczna utrzymana w nietypowej konwencji stanowi...
przeczytaj recenzję
Wcielenie —
„Wcielenie” Jamesa Wana to próba zdefiniowania na nowo własnej twórczości. Efektem tego jest dość nierówny, aczkolwiek ciekawy obraz.
przeczytaj recenzję
Co widać i słychać —
„Co widać i słychać” bardziej przypomina thriller psychologiczny z elementami horroru niż gatunkowy, pełnokrwisty film grozy. Niemniej to ciekawa tegoroczna propozycja od Netflixa.
przeczytaj recenzję
Pełzająca śmierć —
Po części udany powrót Alexandre Aja do korzeni. Reżyser kolejny raz przekonuje nas o tym, że najpewniej czuje się w tworzeniu campowych horrorów.
przeczytaj recenzję
Laleczka —
Film Klevberga to gatunkowy miszmasz. Moralizuje, bawi, a kiedy trzeba, przeraża autentyzmem współczesnych realiów i wysoką eskalacją sadyzmu.
przeczytaj recenzję
Herezja —
„Herezja” okazała się nietrafionym horrorem o ubezwłasnowolnionych, potępionych przez Kościół kobietach, wydłubujących oczy demonach i heretykach.
przeczytaj recenzję