Punkt wyjścia był dobry. Człowiek trafia na ziemię sprzed 65 milionów lat, wszędzie hasają dinozaury, za chwilę rąbnie kometa, a emocje jak na grzybach. Jedyne, co wzbudziło moje zainteresowanie to, co się z nimi stało, po tym jak odlecieli? Kurtyna.
film taki sobie i zupełnie nie rozumiem czemu tam znalazł sie Adam Driver