Pietro przeżywa burzliwą miłość do Teresy. Po kolejnej kłótni wpada na pomysł: powiedz mi coś, czego nikomu nigdy nie mówiłaś – sugeruje, powiedz mi, czego najbardziej się wstydzisz, a ja zrobię to samo. W ten sposób pozostaniemy zjednoczeni na zawsze. Oczywiście wkrótce potem się rozstaną. Ale zakończony związek jest często bezpiecznikiem dla następnego, szczególnie dla tych, którzy potrzebują potwierdzenia. Kiedy więc Pietro poznaje Nadię, od razu zakochuje się w jej nieśmiałości, miękkości po tylu ostrych krawędziach. Jednak na kilka dni przed ślubem Teresa w magiczny sposób pojawia się ponownie. A wraz z nią cień tego, co sobie wyznali, niemal ostrzeżenie: „Uważajcie na siebie”. Od tego momentu zaufanie, jakie wymienili, będzie mu groziło: dobra wola opiera się na złym sumieniu, a Pietro nigdy nie będzie mógł o tym zapomnieć. Także dlatego, że Teresa zawsze i punktualnie pojawia się na każdym egzystencjalnym rozdrożu. A może to on nadal jej szuka? Kristo
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe