Micky jest cynicznym przestępcą, a Léon ubogim emigrantem z Węgier. Przypadkowe spotkanie w pociągu łączy ich losy na dłużej. Dodatkową perwersyjną więź wytworzy między nimi dzielone wspólnie uczucie do luksusowej prostytutki Mary. Prostolinijny i szczery w okazywaniu uczuć przybysz z Europy Wschodniej, stanie się świadkiem bezwzględnej walki gangu Micky'ego z przestępczym syndykatem braci Venin. marcoduch
Dopiero po jakichś 30-40minutach filmu postanowiłem sprawdzić, co za idiota odpowiada za niego, i nie zdziwiło mnie, Żuławski, najbardziej chory reżyser z pl. Kobiety to bardzo piękne wyrwał do filmu, ale smutne to do jakiej chorej gry aktorskiej zmuszał je… ani trochę taki styl przedstawienia, teatru do mnie nie przemawia, bo filmem to ciężko taką szopkę nazwać.
Pozostałe
"W kraju ślepców jednoocy cierpią. Nie trzeba patrzeć." Jak zwykle u Żuławskiego – albo człowiek potrafi się w to, co na ekranie wgryźć, albo nie i czuje, że ogląda chaos. Dla mnie to było za ciężkie, za głośne. Do gry aktorów nie mam zastrzeżeń, ale sama historia – tym razem nie moja bajka. Po seansie byłam psychicznie wykończona.