Krzysztof jest naukowcem bardzo racjonalnie postrzegającym świat i ludzi. Potrafi wszystko udowodnić, wszystko wyliczyć. Jego syn Paweł dostał właśnie nowe łyżwy i chciałby jak najprędzej je wypróbować. Ojciec bardzo dokładnie wylicza, jak długo będzie musiał poczekać, aby poślizgać się na pobliskim jeziorku, żeby lód był odpowiednio gruby i mocny. Nadszedł upragniony dzień. Paweł idzie pojeździć na łyżwach… Czy precyzyjne wyliczenia ojca wystarczą, aby bezpiecznie się ślizgać? Czy można bezkrytycznie zaufać „mędrca szkiełku i oku”? Kiedy zaniepokojony długą nieobecnością syna Krzysztof idzie nad jeziorko, widzi skupionych wokół wielu mieszkańców osiedla, którzy rozmawiają o wypadku na lodowisku.