Może dlatego, że nie zawsze grywał role pierwszoplanowe. Ma jednak na swym koncie ponad 80 ról filmowych. Już 30 lat temu wyróżnił się postacią Wasylka w "Znachorze", 3 lata później "Bez końca". Stworzył wiele wspaniałych kreacji na deskach scenicznych, a teatr aktorowi daje satysfakcję, ale nie popularność u szerokiej publiczności. Myślę, że teatromani cenią go bardzo i chodzą do Ateneum "na Barcisia". A poza wszystkim popularność jest uciążliwa:)
Sprawia wrażenie bardzo poczciwego człowieka, a często gra postacie głupawe (np. irytujący Norek z „Miodowych lat”) albo szujowate (np. Czerepach w „Ranczu”). Rolą niezbyt rozbudowaną, ale ważną podbił moje serce w serialu „Tulipan”.
@Sweet_Foxy Bo tak sobie myślę, że jest poczciwym człowiekiem, nawet kiedyś przeglądałem takie jego forum, które się nazywa (lub nazywało) Barciślandia chyba. Sympatycznie sobie tam z ludźmi dyskutował. A role, które wymieniłaś faktycznie lekko denerwujące. Chociaż jako Norka go lubiłem na swój sposób.
@Sweet_Foxy A to ja może źle zrozumiałem. Te role jak dla mnie są doskonale odegrane. Ciekawe jest, że zagrał wiele ról epizodycznych (i to na prawdę epizodycznych). Na przykład u Kieślowskiego. Ale ważnych.
Fantastyczny aktor – Potrafi zagrac i pociesznego hydraulika i podstępnego Czerepacha, może za mało popularny jak na swój talent?