Polowanie na muchy 1969

Stłamszony przez żonę pantoflarz wikła się w romans z zaborczą kobietą.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Zygmunt Malanowicz
jako Włodek
Małgorzata Braunek
jako Irena, kochanka Włodka
Ewa Skarżanka
jako Hanka, żona Włodka
Hanna Skarżanka
jako Włada, teściowa Włodka
Józef Pieracki
jako Teść Włodka
Daniel Olbrychski
jako Rzeźbiarz, porzucony przez Irenę
Irena Dziedzic
jako Redaktorka działu prozy w redakcji "Myśli Młodych"
Leszek Drogosz
jako Milicjant opowiadający Włodkowi swoje przeżycia
Jacek Fedorowicz
jako Reżyser telewizyjny w Nieporęcie
Marek Grechuta
jako Syn "ważnego człowieka" w Nieporęcie
Irena Laskowska
jako Żona redaktora naczelnego pisma "On i Ona" w Nieporęcie
Julia Bratna
jako Dziewczynka prowadząca "poważne rozmowy"

Fabuła

Włodek przypadkiem poznaje Irenę - studentkę polonistyki, która z niedoszłego rusycysty chce zrobić wybitnego tłumacza. Dotychczas mężczyzna wiódł dość nudny i monotonny żywot żonatego mężczyzny. Mieszkanie z teściami i gderliwą żoną w dusznej atmosferze bardzo go męczy. Ponieważ zaliczył tylko pięć semestrów studiów, praca, którą wykonuje nie jest ekscytująca. Od początku znajomości Irena próbuje „przerobić” niedoszłego rusycystę na swoje wyobrażenie, a ich romans jest ciągłym zmuszaniem go do aktywności twórczej. Czy Irenie uda się wprowadzić Włodka na drogę literackiej kariery? Jana

Gatunek
Komedia
Słowa kluczowe
zdrada, warszawa, nuda, lata 60. zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Wytwórnia
Przedsiębiorstwo Realizacji Filmów Zespoły Filmowe
Kraj produkcji
Polska
Czas trwania
104 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Wajda odkłada do szafy ojczyznę i kręci brawurową satyrę lekko podlaną surrealizmem. Na tę samą półkę, na której trzymacie "Rejs" i komedie Barei. 9
  • 2018-05-28
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Arcydzieło mimochodem

Andrzej Wajda odkłada do szafy ojczyznę i kręci brawurową satyrę lekko podlaną surrealizmem. No kto by się spodziewał? Na pewno nie ja. Powstał film do postawienia na tej samej półce, na której trzymacie Rejs i komedie Barei. Warto zaznaczyć, że autorem scenariusza Polowania... jest zresztą Janusz Głowacki, współscenarzysta Rejsu.

Z dostępnej w Internecie wypowiedzi reżysera wynika, że nie uważał tego filmu za udany, co tylko świadczy o tym, że w jego najlepszym okresie arcydzieła wychodziły mu (przynajmniej czasem) nawet mimowolnie.

Zupełnie dla mnie niespodziewanie, bo staram się nie czytać nic o filmach przed ich obejrzeniem, ten obraz okazał się ostrą satyrą na męską ciotowatość, kobiecą pijawkowatość i - właściwie nie wiem jak nazwać zaburzenie psychiczne jednej z bohaterek - oraz na artystowski światek PRL-u i "chjumanistyczną" nowomowę. Główna oś fabularna przedstawia nam perypetie Włodka (Zygmunt Malanowicz), stłamszonego przez żonę pantoflarza, który wikła się w romans z zaborczą kobietą, graną przez Małgorzatę Braunek. Wszystko to okraszone jest znakomitą ścieżką dźwiękową Andrzeja Korzyńskiego, świetną scenografią i kostiumami, rewelacyjną grą aktorską plejady polskich aktorów - często w malutkich brawurowych epizodach (Fedorowicz, Grechuta, Friedmann, Olbrychski).

Warto obejrzeć już dla samej - histerycznie śmiesznej - sceny imprezy w Nieporęcie:

"- A kto to jest? - 100 metrów pomidorów pod wysokim szkłem."

" - Kto to jest ta dziewczyna? - Piwna 58, tatuś na placówce."

No i oczywiście niezapomniany fikcyjny zespół bigbitowy "Bliscy płaczu".

Gorąco polecam, nawet (a może właściwie zwłaszcza) tym, którzy nie przepadają za Wajdą w wydaniu patriotycznym.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą